Przejdź do treści

Niebezpieczne zjawisko nadciąga do Niemiec. W kilka minut ulice mogą zamienić się w rwące rzeki, silny wiatr może zrywać dachy

29/05/2026 12:04 - AKTUALIZACJA 29/05/2026 22:30
Gwałtowne załamanie pogody w Niemczech. Ulice zamienią się w rwące rzeki, silny wiar może zrywać dachy domów

Nad Niemcy nadciąga gwałtowne załamanie pogody, które może doprowadzić do bardzo groźnych sytuacji. Meteorolodzy ostrzegają przed silnymi burzami, ulewnym deszczem i tzw. efektem pociągu, gdy kolejne komórki burzowe przechodzą jedna po drugiej nad tym samym obszarem. W takich warunkach w krótkim czasie może spaść ogromna ilość deszczu, a ulice mogą zamienić się w rwące potoki. Największym zagrożeniem będą lokalne podtopienia, zalane piwnice i utrudnienia na drogach.

Gwałtowne załamanie pogody w Niemczech. Ulice zamienią się w rwące rzeki, silny wiar może zrywać dachy domów

Gwałtowne załamanie pogody w Niemczech. Ulice zamienią się w rwące rzeki, silny wiar może zrywać dachy domów

Mieszkańcy Niemiec muszą przygotować się na kilka dni gwałtownych burz i niebezpiecznych zjawisk pogodowych. Meteorolodzy ostrzegają, że przez szczególny układ w atmosferze komórki burzowe mogą zacząć się obracać. Skutkiem mogą być orkanowe porywy wiatru, duży grad i ulewny deszcz.
Nad kraj nadciąga seria burz, która może potrwać kilka dni. Wczesnoletni wyż „Boris”, który przyniósł upały, odsuwa się, a cyrkulacja powietrza zmienia się na zachodnią i północno-zachodnią. Niże zaczynają sprowadzać wilgotne, bogate w energię masy powietrza.

Według meteorologa Dominika Junga, nad południowo-zachodnią częścią Niemiec i Francją miesza się ciepłe, parne powietrze z wilgotnym powietrzem znad Atlantyku i Morza Północnego.

„Właściwą iskrą zapalną jest zderzenie tych dwóch mas powietrza” — wyjaśnia Jung w rozmowie z t-online. Do tego dochodzi kolejny czynnik: silny wiatr na wysokości około dziewięciu kilometrów. Powoduje on tzw. uskok wiatru, czyli różnice w kierunku i prędkości wiatru na różnych wysokościach.

To właśnie ten mechanizm może sprawić, że ze zwykłych burz termicznych powstaną długotrwałe, wirujące komórki burzowe. „Nadchodzi pierwsza wyraźna seria silnych burz w tym roku — i uderzy z dużą siłą” — ostrzega meteorolog.
Przeczytaj: Gwałtowne burze uderzyły w Niemcy. Pierwsze miasta podtopione, chaos na kolei, wydano pilne alerty

Możliwe superkomórki burzowe. Eksperci nie wykluczają tornad

Według ekspertów nie można wykluczyć również powstania superkomórek burzowych. To najbardziej zorganizowana i jedna z najgroźniejszych form burzy. W skrajnych przypadkach superkomórki mogą prowadzić nawet do powstawania tornad.

Szczególnie trudna sytuacja może rozpocząć się już w piątek po południu. Niemiecka Służba Meteorologiczna DWD spodziewa się silnych burz, które wieczorem mogą połączyć się w liniowy układ burzowy. Lokalnie istnieje podwyższone ryzyko gwałtownych porywów wiatru lub nawet porywów o sile orkanu, dochodzących do 110 km/h.

Do tego możliwy jest intensywny deszcz, miejscami około 30 litrów na metr kwadratowy, oraz duży grad. Według Dominika Junga zagrożony obszar rozciąga się mniej więcej od Nadrenii Północnej-Westfalii przez Dolną Saksonię po Szlezwik-Holsztyn, z możliwymi odgałęzieniami w kierunku Hesji i północnej części Nadrenii-Palatynatu. Przeczytaj także: Niemcy przygotowują się na gwałtowną zmianę pogody. Meteorolodzy ostrzegają przed tym, co nadciągnie po upałach

Krytyczna strefa przesunie się przez środek Niemiec

W sobotę niebezpieczna strefa ma przebiegać przez środkową część kraju — mniej więcej między Zagłębiem Ruhry, Harzem i Dunajem — a w ciągu dnia przesuwać się na południowy wschód.

Meteorolog zaznacza jednak, że przy tego typu sytuacji pogodowej dokładne wskazanie miejsc, w które uderzą najsilniejsze burze, jest możliwe dopiero krótko przed ich wystąpieniem. Ogólny obraz jest jednak jasny: południowy zachód Niemiec, zwłaszcza okolice Górnego Renu i Palatynatu, pozostanie początkowo bardzo gorący i suchy. W sobotni wieczór także tam może jednak wzrosnąć ryzyko, gdy od strony Francji zaczną nadciągać zorganizowane komórki burzowe.

Grad, ulewy i silne podmuchy wiatru. Dachy mogą zostać zerwane

Eksperci ostrzegają, że oprócz tornad znacznie większym zagrożeniem mogą być tym razem inne zjawiska. Chodzi przede wszystkim o ulewny deszcz, powodzie błyskawiczne, duży grad i gwałtowne prądy zstępujące, czyli tzw. downbursty.

W przypadku wolno przemieszczających się komórek burzowych lokalnie może spaść nawet do 60 litrów deszczu na metr kwadratowy. Do tego możliwe są gradziny o średnicy miejscami do czterech lub pięciu centymetrów.

Dominik Jung podkreśla, że pojedyncze, krótkotrwałe tornada przy rotujących superkomórkach nie są całkowicie wykluczone. Jego zdaniem głównym zagrożeniem będą jednak silne prądy zstępujące. „Downbursty spadają z burzy z bardzo dużą prędkością i często powodują przy ziemi szkody, które później błędnie przypisuje się tornadom: połamane drzewa i zerwane dachy” — wyjaśnia meteorolog.

Najgorzej może być w sobotę. Ryzyko potrwa kilka dni

Według prognoz najtrudniejsza sytuacja może wystąpić w sobotę po południu i wieczorem. Możliwe są również tzw. podwójne trafienia, czyli sytuacje, w których te same regiony zostaną dotknięte burzami najpierw w piątek, a potem ponownie w weekend.

Tam, gdzie komórki burzowe będą poruszać się wolno albo odtwarzać się w tym samym miejscu, znacząco wzrośnie ryzyko podtopień i lokalnych powodzi. Woda może szybko zalewać ulice, piwnice, garaże podziemne i przejazdy pod wiaduktami.

W niedzielę, według DWD, burze mogą rozpocząć się już przed południem — najpierw na zachodzie, później w centrum i na południu Niemiec. W nocy z niedzieli na poniedziałek meteorolodzy spodziewają się miejscami wielogodzinnych, intensywnych opadów, które mogą przybrać charakter nawałnicowy i przesuwać się na wschód oraz południowy wschód.

W poniedziałek strefa ryzyka ma rozciągać się od Dolnej Bawarii po Łużyce. We wtorek od zachodu mogą ponownie nadciągnąć miejscami silne burze.

Czym jest „efekt pociągu”?

Meteorolodzy ostrzegają również przed zjawiskiem określanym jako „efekt pociągu”. Dochodzi do niego wtedy, gdy kolejne komórki burzowe tworzą się w podobnym miejscu i przesuwają po tej samej trasie — jedna po drugiej, niczym wagony pociągu.

Dla mieszkańców oznacza to, że nad ten sam obszar może nadciągać nie jedna, ale kilka ulew z rzędu. Każda kolejna burza dokłada następną porcję deszczu, a suma opadów szybko rośnie do niebezpiecznych wartości. Gleba nie jest w stanie wchłonąć takiej ilości wody, a systemy odprowadzania deszczówki mogą zostać przeciążone.

Wtedy woda zaczyna szukać najniżej położonych miejsc. Szczególnie zagrożone są podziemne przejazdy, tunele, niżej położone ulice, piwnice i garaże podziemne. Dla kierowców najbardziej niebezpieczne są zalane odcinki dróg. Nawet jeśli woda z pozoru nie wygląda groźnie, może szybko unieruchomić samochód albo porwać pojazd, gdy nurt stanie się silniejszy.