Przejdź do treści

Niemcy: Horror na A8. 94-latek jechał autostradą pod prąd i spowodował wypadek

04/11/2025 12:34 - AKTUALIZACJA 04/11/2025 12:34

94-latek jechał niemiecką autostradą pod prąd. To miał być spokojny poranek na bawarskiej autostradzie A8. Jednak w nocy z czwartku na piątek (31 października) kierowcy przecierali oczy ze zdumienia – po drodze pędził samochód jadący w przeciwnym kierunku. Policja otrzymała lawinę zgłoszeń o tzw. „Geisterfahrerze”, czyli kierowcy widmo. Po kilkudziesięciu kilometrach dramatycznej jazdy, 94-letni mężczyzna z Monachium wjechał z dużą prędkością w auto. Cudem nikt nie zginął.

94-latek jechał niemiecką autostradą pod prąd

Do zdarzenia doszło w okolicach miejscowości Irschenberg w powiecie Miesbach, na południe od Monachium. Około godziny 3:40 nad ranem senior, poruszający się swoim samochodem, znalazł się na autostradzie A995, skąd wjechał w przeciwnym kierunku na pas prowadzący do Monachium. Nie zorientował się w błędzie i kontynuował jazdę już po A8, nadal pod prąd.

Kierowcy, którzy mijali auto jadące w niewłaściwą stronę, natychmiast powiadamiali służby ratunkowe. Policja rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję, aby zatrzymać niebezpiecznego kierowcę zanim dojdzie do tragedii. Przeczytaj także: Dramat na niemieckiej autostradzie. Pijany Polak jechał pod prąd i spowodował wypadek

100 km/h i czołowe zderzenie z policyjnym radiowozem

Po przebyciu ponad 30 kilometrów w przeciwnym kierunku, mundurowi zdołali ustawić blokadę drogową w rejonie Irschenbergu. Gdy funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce i opuścili radiowóz, nadjechał 94-latek – i uderzył w policyjne auto z prędkością około 100 km/h, nie hamując. Uderzenie było potężne, oba pojazdy zostały poważnie uszkodzone. Mimo to starszy mężczyzna miał ogromne szczęście – odniósł jedynie lekkie obrażenia. Policjanci nie odnieśli żadnych obrażeń, ponieważ w chwili zderzenia znajdowali się poza samochodem.

Na miejscu działały liczne jednostki – policja autostradowa, straż pożarna z Irschenbergu, pogotowie ratunkowe z lekarzem oraz autostradowa służba techniczna z Holzkirchen. Ruch został natychmiast wstrzymany i kierowany na zjazd Irschenberg, aby uniknąć kolejnych kolizji. Dzięki szybkiemu działaniu służb nikt inny nie ucierpiał. Po godzinie 5:15 rano autostrada została ponownie otwarta dla ruchu. Jak poinformowała policja, pomimo wczesnej pory i poważnego incydentu, nie doszło do większych utrudnień w ruchu.

Policja zabezpieczyła prawo jazdy seniora

Na miejscu zdarzenia funkcjonariusze zabezpieczyli prawo jazdy 94-latka – podaje Merkur. Jak podkreślają służby, to standardowa procedura w takich przypadkach. Teraz śledczy badają, dlaczego doszło do pomyłki – czy był to wynik dezorientacji, problemów zdrowotnych, czy zwykłej nieuwagi.

Policja z Holzkirchen w oficjalnym komunikacie podkreśla, że funkcjonariusze regularnie uczestniczą w szkoleniach dotyczących bezpiecznego zatrzymywania tzw. „Geisterfahrerów”. Właśnie dzięki takim procedurom udało się uniknąć ofiar śmiertelnych.

Cudem uniknięto tragedia

Choć kolizja wyglądała dramatycznie, historia z bawarskiej autostrady A8 zakończyła się stosunkowo szczęśliwie. 94-letni mężczyzna przeżył i został przetransportowany do szpitala. Policjanci oraz inni uczestnicy ruchu wyszli z tej sytuacji bez szwanku. Śledztwo w sprawie przyczyn tej niebezpiecznej jazdy wciąż trwa – ale jedno jest pewne: ta nocna historia z Irschenbergu mogła skończyć się o wiele gorzej.