
Niemcy zakładają firmy ze strachu przed utratą pracy: Coraz więcej osób w Niemczech myśli o założeniu własnej działalności. Na pierwszy rzut oka mogłoby to świadczyć o rosnącej przedsiębiorczości i większej gotowości do podejmowania ryzyka. Najnowszy raport Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej pokazuje jednak znacznie bardziej niepokojący obraz. Dla wielu pracowników własna firma nie jest dziś spełnieniem marzeń, lecz planem awaryjnym na wypadek utraty zatrudnienia.

Niemcy zakładają firmy ze strachu przed utratą pracy
W 2025 roku liczba nowych firm w Niemczech wzrosła o ponad 20 tysięcy i przekroczyła 171 tysięcy. Zainteresowanie poradami dotyczącymi rozpoczęcia działalności również wyraźnie rośnie. Liczba uczestników pierwszych spotkań informacyjnych w izbach IHK zwiększyła się o 13 procent, do niemal 144 tysięcy, natomiast liczba pogłębionych konsultacji wzrosła o 15 procent, do ponad 27,6 tysiąca.
Eksperci ostrzegają jednak, że nie jest to klasyczny boom przedsiębiorczości. Za wieloma decyzjami stoją słaba koniunktura, restrukturyzacje firm, rosnąca liczba upadłości oraz obawa, że dotychczasowe stanowisko może wkrótce zniknąć.
Własna firma staje się wyjściem awaryjnym
Aż 36 procent osób korzystających z doradztwa IHK chce rozpocząć działalność przede wszystkim dlatego, że nie widzi dla siebie innych perspektyw zawodowych. To najwyższy wynik od 11 lat. Niemal wszystkie regionalne izby wskazują brak alternatyw na rynku pracy jako główny powód rosnącego zainteresowania samozatrudnieniem.
Prezes DIHK Peter Adrian podkreśla, że wzrost liczby zainteresowanych nie oznacza powszechnego „przedsiębiorczego przebudzenia”. Dla wielu osób założenie firmy jest raczej sposobem na zabezpieczenie dochodów niż próbą wykorzystania nowej szansy rynkowej.
Szczególnie niepewnie czują się pracownicy branż przechodzących głęboką transformację technologiczną i gospodarczą. Restrukturyzacje dotykają także dobrze wykwalifikowanych osób, które jeszcze niedawno mogły liczyć na stabilną karierę na etacie.
Przeczytaj także: Praca w Niemczech bez języka w 2026 roku. W tych branżach nadal można znaleźć zatrudnienie
Więcej pomysłów, ale słabsze przygotowanie
Rosnącemu zainteresowaniu własną firmą towarzyszy pogorszenie jakości przedstawianych biznesplanów. Według doradców IHK prawie połowa analizowanych koncepcji zawiera braki w podstawowym planowaniu finansowym i handlowym. W przypadku 44 procent przyszłych przedsiębiorców sposób sfinansowania działalności nie został wystarczająco dokładnie przemyślany.
Oznacza to, że część osób decyduje się na samozatrudnienie pod presją czasu i lęku przed bezrobociem, zauważa Zeit.de. Bez odpowiedniego kapitału, realistycznych kalkulacji i wiedzy o rynku ryzyko szybkiego niepowodzenia znacząco rośnie.
Jednocześnie raport wskazuje, że nadal powstają firmy oparte na innowacyjnych pomysłach. Coraz większym impulsem jest sztuczna inteligencja, która umożliwia tworzenie nowych modeli biznesowych i obniża próg wejścia do wielu branż. Nowe możliwości pojawiają się również w sektorze bezpieczeństwa i obronności.
Biurokracja odstrasza przyszłych przedsiębiorców
Osoby zakładające firmy bardzo krytycznie oceniają warunki prowadzenia biznesu w Niemczech. W badaniu obejmującym 791 odpowiedzi niemiecki system otrzymał średnią ocenę 3,5, odpowiadającą zaledwie słabemu poziomowi zadowolenia.
Największym problemem pozostaje biurokracja. Aż 73 procent respondentów domaga się szybszych i prostszych procedur, a 61 procent chce bardziej przejrzystego prawa podatkowego. Przedsiębiorcy wskazują również na wysokie koszty energii, trudności w uzyskaniu finansowania, niewystarczającą infrastrukturę cyfrową oraz niepewność gospodarczą.
DIHK apeluje, aby możliwe było założenie przedsiębiorstwa w ciągu 24 godzin, całkowicie cyfrowo i bez wielokrotnego przekazywania tych samych informacji różnym urzędom. Organizacja zwraca uwagę, że zapowiadany czterotygodniowy termin przyznania numeru podatkowego nadal jest zdecydowanie zbyt długi.
Coraz więcej kobiet decyduje się na własny biznes
Raport pokazuje również trwałą zmianę w strukturze niemieckiej przedsiębiorczości. Kobiety stanowią obecnie 44 procent osób korzystających z pogłębionego doradztwa IHK. Na początku XXI wieku ich udział wynosił około jednej trzeciej. Tylko w 2025 roku izby wsparły około 75 tysięcy kobiet zainteresowanych rozpoczęciem działalności.
Wzrost liczby nowych firm może więc wyglądać jak dobra wiadomość dla niemieckiej gospodarki. Autorzy raportu ostrzegają jednak, że prawdziwy obraz jest bardziej złożony. Dla tysięcy osób samozatrudnienie staje się nie tyle szansą na rozwój, ile ucieczką przed coraz mniej stabilnym rynkiem pracy.
