Przejdź do treści

Niszczycielski żywioł uderzył w Grecję. Woda porywała samochody, niszczyła drogi i mosty

02/10/2026 15:42 - AKTUALIZACJA 02/10/2026 15:42

Niszczycielski żywioł uderzył w Grecję. Kreta walczy z potężnym załamaniem pogody. Ulewne deszcze i gwałtowne burze doprowadziły do powodzi, podtopień i zniszczeń na wielu obszarach wyspy oraz innych wyspach Morza Egejskiego. Woda porywała samochody, niszczyła drogi i mosty, a w jednym z górskich rejonów Krety zginął pasterz. Służby ostrzegają, że zagrożenie wciąż nie minęło.

Niszczycielski żywioł uderzył w Grecję. Woda porywała samochody

Kreta znalazła się w piątek w centrum gwałtownego załamania pogody. Intensywne opady deszczu i burze doprowadziły do licznych podtopień, a w wielu miejscach gwałtownie wezbrały rzeki i potoki. Sytuacja jest szczególnie trudna w górskich oraz niżej położonych rejonach wyspy. Woda spływająca z terenów górskich z dużą siłą przedostawała się na drogi i tereny zabudowane. W rejonach nadmorskich żywioł był jeszcze bardziej niebezpieczny. Lokalne media informowały o samochodach, które zostały porwane przez wodę i trafiły do morza.

Samochód wpadł w wyrwaną drogę

Jednym z miejsc dotkniętych przez gwałtowne opady był rejon Rethymno. Na zdjęciach z tego obszaru widać samochód, który znalazł się w miejscu, gdzie droga została dosłownie rozerwana przez wodę. Żywioł uszkodził infrastrukturę komunikacyjną. W wielu miejscach zniszczone zostały fragmenty dróg i mostów, a część tras stała się nieprzejezdna. Problemy wystąpiły również w okolicach Heraklionu. Rzeka Drakouliaris wystąpiła z brzegów, zalewając między innymi teren jednej z firm.

361 litrów wody na metr kwadratowy

Skala opadów jest ogromna. W miejscowości Anogia, położonej w rejonie Rethymno, w ciągu niespełna 24 godzin odnotowano 361 litrów wody na metr kwadratowy. Tak intensywne opady sprawiły, że ziemia w wielu miejscach jest już całkowicie nasycona wodą. To oznacza zwiększone ryzyko kolejnych powodzi błyskawicznych oraz osuwisk. Greckie służby cywilne ostrzegają mieszkańców i osoby przebywające na wyspie, aby zachowali szczególną ostrożność.

Nie żyje pasterz. Został porwany przez wodę

Żywioł doprowadził również do tragedii. W górzystym rejonie Krety woda porwała pasterza. Mężczyzna został znaleziony martwy, a według informacji straży pożarnej przyczyną śmierci było utonięcie. Według greckich mediów do tej pory nie ma informacji o poszkodowanych wśród turystów.

Wiatr osiągał nawet 100 km/h. Promy zostały w portach

Problemy powodują nie tylko opady. Na Morzu Egejskim odnotowano porywy wiatru sięgające 100 kilometrów na godzinę – podał Tag24. Silny wiatr wpłynął na funkcjonowanie transportu morskiego. Część połączeń promowych została ograniczona, a wiele jednostek w piątkowy poranek pozostało w portach. Na Krecie obowiązuje podwyższony poziom gotowości służb.

Wszystkie szkoły na Krecie zamknięte

Ze względów bezpieczeństwa w piątek zamknięto wszystkie szkoły na wyspie. Decyzja ma związek z trudnymi warunkami pogodowymi oraz ryzykiem powodzi i problemów komunikacyjnych. Grecki meteorolog cytowany przez publicznego nadawcę radiowego ostrzegł, że zagrożenie jeszcze nie minęło. Według greckiej służby meteorologicznej trudna sytuacja pogodowa ma utrzymywać się co najmniej do niedzieli. Mieszkańcy Krety muszą więc przygotować się na kolejne intensywne opady i burze. Przeczytaj także: Pożar trawi niemieckie miasto. Ściana ognia ruszyła na domy, 1800 osób musiało uciekać

Służby ostrzegają przed kolejną falą zagrożeń

Największym problemem pozostaje obecnie nasycona wodą gleba. Kolejne intensywne opady mogą szybko doprowadzić do następnych podtopień, gwałtownych wezbrań rzek i osuwisk. Skala zniszczeń jest już znacząca — woda porwała samochody, uszkodziła drogi i mosty, a potężne opady sparaliżowały część wyspy. Służby pozostają w gotowości, ponieważ prognozy wskazują, że niebezpieczna pogoda może utrzymać się jeszcze przez kilka dni.