Przejdź do treści

Nowa ustawa grzewcza. Miliony najemców obawiają się o swoje mieszkania

Tagi:
28/05/2026 09:25 - AKTUALIZACJA 28/05/2026 09:25
Nowa ustawa grzewcza uderzy w najemców

Nowa ustawa grzewcza uderzy w najemców – alarmują organizacje mieszkaniowe w Niemczech. Ogromne rachunki, obowiązkowe modernizacje i koszty, które rosną z roku na rok, wywołują coraz większy niepokój. Miliony najemców z obawą patrzą na zmiany dotyczące ogrzewania mieszkań, a właściciele ostrzegają, że wielu z nich może nie udźwignąć nowych wydatków. W centrum sporu znalazła się kontrowersyjna ustawa grzewcza, która już doprowadziła do politycznych napięć i ostrych oskarżeń. Organizacje mieszkaniowe alarmują, że nowe przepisy mogą oznaczać wyższe czynsze, większą presję na lokatorów, a w skrajnych przypadkach nawet ryzyko utraty mieszkania.

Nowa ustawa grzewcza uderzy w najemców

Nowa ustawa grzewcza uderzy w najemców

Ustawa o ogrzewaniu, początkowo promowana przez byłego ministra gospodarki Niemiec Roberta Habecka, nadal budzi ogromne obawy wśród społeczeństwa. Jednym z największych problemów są 
koszty modernizacji systemów grzewczych , które mogą zostać częściowo przerzucone na najemców poprzez podwyżki czynszów i wyższe koszty utrzymania.
Według wyliczeń stowarzyszenia właścicieli domów Haus & Grund, wymiana starych instalacji gazowych na nowoczesne, przyjazne dla środowiska systemy może kosztować dziesiątki, a nawet setki tysięcy euro w przypadku pojedynczego budynku. W przypadku wielu budynków wielorodzinnych dostosowanie się do nowych wymogów wiązałoby się również z instalacją ogrzewania podłogowego lub innymi kosztownymi pracami.

Chodzi o około trzy miliony lokali. W wielu takich budynkach montaż pomp ciepła jest technicznie bardzo trudny albo wręcz niemożliwy. To oznacza, że część mieszkań nadal będzie ogrzewana gazem, a właściciele będą musieli liczyć się z coraz większymi kosztami. Prezes niemieckiego stowarzyszenia Haus & Grund, Kai Warnecke, ostrzega od dawna, że wielu właścicieli nie będzie w stanie pozwolić sobie na takie inwestycje. „Nie będą w stanie udźwignąć tych kosztów i będą zmuszeni sprzedać swoje budynki” – powiedział w rozmowie z „BILD” .

Największe obawy budzi to, kto ostatecznie zapłaci za nowe przepisy. Organizacje właścicieli ostrzegają, że jeśli wynajmujący będą musieli ponosić znaczną część kosztów ogrzewania po montażu nowych pieców gazowych, wielu z nich może uznać dalszy wynajem za nieopłacalny. W praktyce mogłoby to oznaczać sprzedaż mieszkań, a dla lokatorów — ryzyko wypowiedzenia umowy, między innymi z powodu tzw. własnych potrzeb mieszkaniowych właściciela.
Przeczytaj także: Puste sklepy w Niemczech mają zamienić się w mieszkania. Niemcy znaleźli sposób na kryzys lokalowy

Taki scenariusz byłby szczególnie dotkliwy w dużych niemieckich miastach, gdzie już teraz brakuje tanich mieszkań. W Berlinie, Hamburgu, Monachium, Kolonii, Düsseldorfie czy Rostocku odsetek wolnych lokali jest bardzo niski. Dla wielu osób znalezienie nowego mieszkania w rozsądnej cenie jest dziś niemal niemożliwe, a dodatkowa presja na rynku mogłaby jeszcze pogorszyć sytuację.

Alarm podnosi również niemiecka organizacja społeczna SoVD. Jej przedstawiciele ostrzegają, że rosnące koszty mogą skłonić część właścicieli do sprzedaży nieruchomości zamiast dalszego wynajmu. To z kolei mogłoby ograniczyć liczbę dostępnych mieszkań i doprowadzić do dalszego wzrostu czynszów. Organizacje apelują więc do rządzących o zmianę projektu ustawy i lepszą ochronę najemców.

Politycy przyznają, że sprawa budzi emocje. Przedstawiciele frakcji SPD zapewniają, że obawy właścicieli i lokatorów zostaną omówione w trakcie prac parlamentarnych. Jednocześnie podkreślają, że nowe przepisy mają dotyczyć przede wszystkim instalacji grzewczych montowanych w przyszłości, a nie wszystkich istniejących systemów od razu.

Ministerstwo budownictwa odpiera jednak krytykę. Zdaniem resortu projekt ustawy daje właścicielom potrzebną elastyczność przy wyborze sposobu ogrzewania. Urzędnicy zaznaczają jednocześnie, że ustawa nadal znajduje się w trakcie procedowania, więc jej ostateczny kształt może się jeszcze zmienić.

Rząd zapowiada także reformę prawa budowlanego, która ma przyspieszyć powstawanie nowych mieszkań na wynajem. Eksperci ostrzegają jednak, że nawet jeśli budowa lokali zostanie uproszczona, skutki na rynku nie będą widoczne od razu. Tymczasem najemcy już teraz boją się, że nowa ustawa grzewcza uderzy w najemców szybciej, niż pojawią się realne rozwiązania problemu mieszkaniowego.