Przejdź do treści

Opłaty za przesyłki z zakupów online po nowemu. Nowe przepisy już obowiązują

03/11/2026 05:00
Niemiecki fiskus otrzymuje dane o zagranicznych kontach

Opłaty za przesyłki z zakupów online po nowemu – W całej Unii Europejskiej weszły w życie przepisy, które wpłyną na ceny produktów zamawianych przez internet. Zmiany dotyczą również popularnych platform zakupowych, z których codziennie korzystają miliony konsumentów w całej UE. Eksperci ostrzegają, że dodatkowe koszty mogą zostać przerzucone na klientów, przez co nawet drobne zakupy przestaną być tak tanie jak dotychczas. Nowe zasady już obowiązują, dlatego warto wiedzieć, za jakie przesyłki naliczane są opłaty i kto będzie musiał je ponosić.

UE zdecydowała. Od listopada nowa opłata od przesyłek przy zakupach online

Opłaty za przesyłki z zakupów online po nowemu. Zmiany obowiązują w całej UE

Od 1 listopada 2026 roku w całej Unii Europejskiej obowiązuje nowa opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro za każdą odrębną pozycję towarową w zgłoszeniu celnym. Dotyczy ona zakupów internetowych wysyłanych do odbiorców w UE z państw trzecich, między innymi z Chin, Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii.

Jak informuje niemiecki portal n-tv, nowe przepisy mogą szczególnie mocno wpłynąć na działalność platform takich jak Temu, Shein i AliExpress, które każdego dnia wysyłają do Europy ogromne ilości niedrogich produktów.

Opłata nie jest naliczana automatycznie za każdą sztukę produktu ani za całą paczkę. Jej wysokość zależy od liczby odrębnych pozycji w zgłoszeniu celnym. Przykładowo, jeśli przesyłka zawiera dwie koszulki, trzy swetry i czapkę, a towary zostaną zgłoszone w trzech pozycjach, opłata wyniesie 6 euro.

Formalnie koszty ponoszą sprzedawcy, importerzy lub inne podmioty odpowiedzialne za zgłoszenie celne. Nie oznacza to jednak, że kupujący nie odczują zmian. Przedsiębiorcy mogą uwzględnić dodatkowe wydatki w cenach produktów lub kosztach dostawy.

Nawet 5 euro dodatkowych kosztów. Co zmienia się dla klientów Temu i Shein?

Nowa opłata jest niezależna od 3 euro cła, które UE wprowadziła 1 lipca 2026 roku na towary w przesyłkach o wartości do 150 euro. Wcześniej takie przesyłki korzystały ze zwolnienia z cła.

Oznacza to, że w przypadku niektórych zamówień obie należności mogą się sumować. Za jedną pozycję towarową w przesyłce o wartości do 150 euro może przypadać łącznie 5 euro opłat celnych i manipulacyjnych. Przy trzech różnych pozycjach kwota może wzrosnąć do 15 euro.

Nie oznacza to jednak, że każdy klient zapłaci dokładnie tyle więcej przy kasie. Wiele zależy od polityki cenowej sprzedawcy, sposobu rozliczenia importu oraz tego, skąd faktycznie wysyłany jest towar. Produkty znajdujące się już w swobodnym obrocie na terenie UE nie podlegają ponownemu naliczeniu tych opłat przy dostawie między państwami członkowskimi.

Niemiecka organizacja handlowa HDE ostrzega, że dodatkowe koszty mogą zostać przeniesione na konsumentów. Szczególnie dotkliwe mogą okazać się w przypadku bardzo tanich produktów, przy których marże sprzedawców są niewielkie.

Eksperci radzą, aby przed zakupem sprawdzić końcową cenę zamówienia, uwzględniając wszystkie opłaty i koszty dostawy. Warto również zwrócić uwagę, czy sklep wysyła towar z magazynu znajdującego się na terenie Unii Europejskiej, czy bezpośrednio spoza Wspólnoty.

Dlaczego Unia Europejska wprowadziła kolejną opłatę?

Powodem zmian jest gwałtowny wzrost liczby tanich przesyłek trafiających do Europy. Według danych unijnych w 2025 roku do UE sprowadzono niemal 6 miliardów artykułów w przesyłkach o niewielkiej wartości, z czego około 90 proc. pochodziło z Chin. To równowartość ponad 16 milionów artykułów dziennie.

Tak duża skala importu oznacza rosnące koszty kontroli celnych. Urzędnicy muszą sprawdzać nie tylko dokumenty i deklarowaną wartość produktów, lecz także ich zgodność z europejskimi normami bezpieczeństwa.
Przeczytaj także: UE zmienia limity gotówkowe. Nowe zasady powyżej 3000 euro

Nowa opłata ma pomóc sfinansować te działania oraz ograniczyć napływ towarów niespełniających wymagań UE. Chodzi między innymi o niebezpieczne zabawki, wadliwe urządzenia elektryczne i produkty zawierające niedozwolone substancje.

Jak wyjaśnia Rada Unii Europejskiej w oficjalnym omówieniu nowych przepisów, opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro jest odrębna od tymczasowego cła wynoszącego 3 euro. W przeciwieństwie do tego cła nowa opłata obejmuje również odpowiednie przesyłki o wartości przekraczającej 150 euro.

Pierwsze dane Komisji Europejskiej wskazują, że po lipcowym wprowadzeniu cła liczba małych przesyłek spadła o ponad 60 proc. Nadal jednak do Unii trafia około pięciu milionów takich przesyłek dziennie. Bruksela będzie teraz obserwować, czy dodatkowa opłata wpłynie na dalsze ograniczenie importu.