
Para z Polski pobiła się na dworcu w Niemczech – Kłótnia między 39-letnią kobietą a jej 40-letnim partnerem szybko przerodziła się w szarpaninę, której świadkami byli inni podróżni. Zaniepokojeni pasażerowie wezwali policję. Choć początkowo wydawało się, że sytuację udało się opanować, chwilę później doszło do kolejnego incydentu. Tym razem agresja skierowana była przeciwko funkcjonariuszom. Interwencja zakończyła się zatrzymaniem kobiety i wszczęciem postępowania karnego.

Para z Polski pobiła się na dworcu w Niemczech
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 18 października 2026 roku, około godziny 16.20, na dworcu głównym w Hagen w Nadrenii Północnej-Westfalii. Zaniepokojeni podróżni zawiadomili policję federalną o awanturze na peronie, podczas której para biła się pluła na siebie.
Jak wynika z komunikatu niemieckiej policji z 19 października, funkcjonariusze zastali parę na peronie przy torach 3 i 4. Kiedy zbliżyli się do awanturujących się osób, kobieta i mężczyzna ponownie splunęli sobie w twarz. Dopiero na polecenie policjantów przerwali kłótnię i uspokoili się.
Podczas kontroli dokumentów okazało się, że oboje są obywatelami Polski. Dane w systemie ujawniły, że 39-letnia kobieta była poszukiwana przez prokuraturę w Augsburgu w celu ustalenia miejsca pobytu. Nie oznaczało to jednak, że wydano za nią nakaz aresztowania.
Polacy wyjaśnili funkcjonariuszom, że są parą i doszło między nimi jedynie do sprzeczki. Ponieważ zamierzali jechać pociągiem do Dortmundu, policjanci postanowili odprowadzić ich na peron przy torze 14.
Przeczytaj także: Potworny atak nożownika w domu seniora w Niemczech. Sprawca to 72-letni Polak
Polka znieważyła policjanta
Kiedy funkcjonariusze prowadzili parę w kierunku właściwego peronu, na schodach do przejścia podziemnego 39-latka nagle się zatrzymała. Jeden z policjantów poprosił ją po polsku, aby szła dalej. W odpowiedzi kobieta zaczęła krzyczeć i wyzywać funkcjonariusza w ojczystym języku.
Policjanci nakazali jej opuszczenie dworca, ale 39-latka odmówiła wykonania polecenia. Jak poinformowano w policyjnym komunikacie, kiedy funkcjonariusze chwycili ją za ramię, wyrwała się, złapała poręczy i zaczęła stawiać opór. Następnie osunęła się na podłogę i skrzyżowała ręce, uniemożliwiając policjantom dalsze prowadzenie.
W tym samym czasie jej 40-letni partner próbował przeszkodzić funkcjonariuszom w interwencji. Ostatecznie policjanci obezwładnili kobietę, założyli jej kajdanki i zaprowadzili do komisariatu.
Dobrowolne badanie alkomatem wykazało u Polki 2,1 promila alkoholu. Przeciwko 39-latce wszczęto postępowanie karne w związku z podejrzeniem znieważenia funkcjonariusza i stawiania oporu podczas interwencji. Po kilku godzinach kobieta została zwolniona i mogła kontynuować podróż.
