Przejdź do treści

Zabójstwo 9-letniej Valerii: Policja ściga dwóch podejrzanych

13/06/2024 12:42 - AKTUALIZACJA 14/06/2024 19:32
Podejrzani o zabójstwo 9-latki

W saksońskim Döbeln trwa intensywne śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa 9-letniej Valerii. Dziewczynka, której rodzina uciekła przed wojną z Ukrainy, została zamordowana, a śledczy koncentrują swoje działania na najbliższym kręgu rodziny.

Są podejrzani o zabójstwo 9-latki zaginionej w drodze do szkoły

Policja i prokuratura milczą na temat szczegółów śledztwa, jednak BILD dotarł do informacji, że na celowniku śledczych są już dwaj mężczyźni. Ingrid Burghart, starsza prokurator w Chemnitz, potwierdziła, że śledztwo skupia się na osobach bliskich rodzinie Valerii.
Przeczytaj także: Tragedia na pokładzie samolotu lecącego do Chicago, nie żyje 8-letnia dziewczynka

Pierwszy podejrzany to Andrej, były chłopak matki Valerii, Nadii G. Obywatel Mołdawii przebywa obecnie w Czechach, ale do tej pory czeskim śledczym nie udało się go namierzyć. W dniu zaginięcia Valerii, Andrej skontaktował się z matką dziewczynki za pośrednictwem komunikatora i poprosił o pilną odpowiedź. Dodatkowo, kamery monitoringu sąsiedniego domu zarejestrowały jego obecność w okolicy, a jego telefon komórkowy był zalogowany w Döbeln.

Drugi podejrzany, Gennadii L., to Ukrainiec w wieku około 50 lat, który mieszkał w pobliżu. Mężczyzna rzekomo prześladował matkę Valerii po tym, jak odrzuciła jego zaloty. Sąsiedzi informowali, że L. groził Nadii, mówiąc, że „zniszczy jej życie”. Policja próbowała odwiedzić jego mieszkanie, ale nie zastała go na miejscu. Według bliskich, L. wielokrotnie wyjeżdżał na Ukrainę, jednak ostatnio regularnie przebywał w Saksonii.
Przeczytaj: 9-latka zaginiona w drodze do szkoły nie żyje. Policja potwierdza najgorsze obawy

Trudna sytuacja rodziny

Valeriia wraz z matką i młodszą siostrą Wiktorią przybyły do Niemiec w 2022 roku, uciekając przed rosyjską inwazją. Ojciec dziewczynki, Roman G., jest żołnierzem walczącym na froncie we wschodniej Ukrainie. Rodzina szukała schronienia w Niemczech, ale teraz przeżywa niewyobrażalną tragedię.

Carsten Kaempf, szef policji w Chemnitz, wyraził głębokie współczucie dla rodziny Valerii. „Żałoba po stracie dziecka rozdziera serce. Dołożymy wszelkich starań, aby rozwiązać tę zbrodnię i znaleźć sprawcę. Jesteśmy to winni rodzinie Valerii” – powiedział Kaempf.