
Polak zatrzymany podczas kontroli granicznej w Niemczech. Podróż 52-letniego obywatela Polski, który jechał autobusem ze Strasburga do Warszawy, została niespodziewanie przerwana. W środku nocy niemieccy funkcjonariusze sprawdzili dokumenty pasażerów. Okazało się, że jeden z podróżnych jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Mężczyźnie groziło więzienie, jednak finał interwencji był inny, niż mogło się początkowo wydawać.
Polak zatrzymany podczas kontroli granicznej w Niemczech
Do zdarzenia doszło we wtorek 20 października, około godziny 1:00 w nocy, na przejściu granicznym Kehl-Europabrücke, łączącym niemieckie Kehl z francuskim Strasburgiem. Funkcjonariusze policji federalnej kontrolowali pasażerów międzynarodowego autobusu dalekobieżnego, który jechał ze Strasburga do Warszawy. Wśród podróżnych znajdował się 52-letni obywatel Polski. Podczas sprawdzania jego danych w policyjnych systemach funkcjonariusze odkryli, że mężczyzna jest poszukiwany. Jak poinformowała policja z Offenburg, wobec Polaka wydano nakaz zatrzymania w związku ze sprawą kradzieży. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i rozpoczęli dalsze czynności.
Groziło mu 20 dni więzienia. Sprawa miała nieoczekiwany finał
Okazało się, że 52-latek może uniknąć osadzenia w zakładzie karnym, jeżeli zapłaci wymaganą grzywnę. W przeciwnym razie czekało go 20 dni zastępczej kary pozbawienia wolności. Polak zdołał jednak uregulować należność, dzięki czemu nie musiał odbywać kary więzienia.
Przeczytaj także: Niemcy: Para z Polski pobiła się na dworcu. Musiała interweniować policja
Niemiecka policja potwierdziła, że mężczyzna uniknął więzienia. W komunikacie nie podano wysokości zapłaconej grzywny ani szczegółów wcześniejszej sprawy dotyczącej kradzieży. Nie sprecyzowano również, czy 52-latek kontynuował podróż tym samym autobusem do Warszawy.
