Przejdź do treści
Home » Polska » Orlen wprowadził limity na stacjach benzynowych

Orlen wprowadził limity na stacjach benzynowych

Orlen wprowadził limity na stacjach benzynowych – to wynik paniki, jaka zapanowała w Polsce po inwazji Rosji na Ukrainę. Polacy masowo szturmowali stacje benzynowe; na niektórych z nich w pewnym momencie zabrakło paliwa.

Orlen wprowadził limity na stacjach benzynowych
Zdjęcie ilustracyjne / Unsplash.com

Rzecznika prasowa Orlenu poinformowała w piątek na Twitterze o wprowadzeniu limitów tankowania na stacjach należących do spółki. Jak napisano, w efekcie wzmożonego, skumulowanego ruchu na stacjach koncern wprowadził „rozwiązania usprawniające i zapewniające obsługę wszystkim klientom”.

Ile litrów paliwa można obecnie zatankować na Orlenie?

  • Kierowcy samochodów osobowych mogą zatankować jeden bak, czyli 50 litrów paliwa
  • Kierowcy samochodów ciężarowych mogą zatankować maksymalnie 500 litrów paliwa

Podkreślono, że samochody służb mogą tankować na stacjach bez limitu.

„Niezwłocznie po rozładowaniu ruchu sprzedaż wróci do normalnego trybu. Jednocześnie podkreślamy, że paliwa nie zabraknie. Dostawy na nasze stacje są realizowane i dysponujemy zapasami zapewniającymi ich ciągłość” – zapewniono.

Orlen wprowadził limity na stacjach benzynowych. Panika wśród Polaków

W czwartek pisaliśmy o tym, że w wielu miastach Polski, nie tylko przy granicy z Ukrainą, kierowcy stoją w długich kolejkach po paliwo. “W Warszawie na Puławskiej kolejka po paliwo zaczyna się na ulicy. Kilkadziesiąt samochodów” – podał na Twitterze serwis Polska Info.

>>> Polacy stoją w długich kolejkach po paliwo, Niemcy boją się ogromnych podwyżek

Ludzie obawiają się, wzrostu cen w związku z wojną wywołaną przez Rosję oraz przerwami w dostawach paliwa. Orlen zapewnia jednak, że paliwa nie zabraknie. „W związku ze wzrostem sprzedaży na naszych stacjach informujemy, że dostawy paliw są w pełni zabezpieczone i wszyscy nasi klienci będą obsłużeni. Dotyczy to rynku hurtowego i detalicznego. Apelujemy również o dokładne weryfikowanie źródeł informacji dotyczących dostępności paliw” – napisał na Twitterze Daniel Obajtek.