Przejdź do treści

Polskie firmy podbijają niemiecki rynek. Niemieckie media piszą o prawdziwym boomie

06/10/2026 11:06 - AKTUALIZACJA 06/10/2026 11:51
Polskie firmy podbijają Niemcy

Polskie firmy podbijają Niemcy: W samej Brandenburgii działa już 19 dużych przedsiębiorstw z Polski, które tworzą miejsca pracy, zdobywają wielomilionowe kontrakty, a nawet przejmują niemieckie firmy znajdujące się w trudnej sytuacji. Niemieckie media zwracają uwagę, że dzieje się to w momencie wyraźnego wzrostu polskiej gospodarki. Różnicę pomiędzy oboma krajami widać nie tylko w statystykach – polskie przedsiębiorstwa coraz mocniej zaznaczają swoją obecność m.in. w budownictwie, IT, logistyce i przemyśle.

Polskie firmy podbijają Niemcy

Polskie firmy podbijają Niemcy. Niemieckie media opisują ich ekspansję

Niemiecki nadawca publiczny rbb24 zwrócił uwagę na rosnącą obecność polskich przedsiębiorstw w Niemczech. Jak informuje w obszernym materiale o polskich firmach w Niemczech, w Brandenburgii działa obecnie 19 dużych polskich przedsiębiorstw. Łącznie zapewniają one około 1000 miejsc pracy. Polska znajduje się przy tym w pierwszej dziesiątce zagranicznych inwestorów w tym landzie.
Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest Budimex Bau. Polska firma buduje obecnie cztery mosty w Berlinie i Brandenburgii.
Jedną z inwestycji jest nowy most nad kanałem Silokanal w Brandenburg an der Havel. Wartość projektu wynosi około 34 mln euro. Około 70 proc. prac ma zostać wykonanych przez niemieckich podwykonawców. Budimex uczestniczy również w budowie Mühlendammbrücke w Berlinie i planuje dalszą ekspansję, m.in. na rynek mostów kolejowych.

Polacy przejmują niemieckie firmy znajdujące się w trudnej sytuacji

Co ciekawe, polskie przedsiębiorstwa nie tylko zdobywają kontrakty w Niemczech. Polscy inwestorzy przejmują również istniejące niemieckie firmy, w tym przedsiębiorstwa, które wcześniej znalazły się w problemach. Steffen Kammradt, szef Wirtschaftsförderung Brandenburg, powiedział w rozmowie z rbb24, że polscy inwestorzy przejmowali zagrożone przedsiębiorstwa, stabilizowali je i kontynuowali ich działalność. Przykładem jest firma Targatz w Eberswalde, przejęta przez polską Hollywood S.A. z Sierpca. Innym jest ATT Polymers w Guben, która została przejęta przez Grupę Azoty. Polskie przedsiębiorstwa działające w Brandenburgii reprezentują dziś wiele branż – od budownictwa, logistyki i usług po IT, chemię i produkty medyczne.

Niemcy są dla nich atrakcyjne z jeszcze jednego powodu. Jak zauważa rbb24, obecna trudniejsza sytuacja gospodarcza sprawia, że niektóre niemieckie przedsiębiorstwa można przejąć na atrakcyjnych warunkach.

Niemieckie media piszą o boomie gospodarczym w Polsce

W materiale szczególnie mocno wybrzmiewa porównanie sytuacji gospodarczej obu krajów. Według danych przytoczonych przez Tagesschau polska gospodarka wzrosła w 2025 roku o około 3,6 proc., podczas gdy wzrost niemieckiej gospodarki wyniósł około 0,2 proc. Rbb24 pisze w tym kontekście wprost o „Wirtschaftsboom in Polen” – boomie gospodarczym w Polsce. Rosnąca gospodarka daje polskim przedsiębiorstwom kapitał i możliwości, aby coraz śmielej wchodzić na znacznie większy rynek niemiecki.
Przeczytaj także: Polacy i Niemcy przygotowują się na najgorsze. Przy granicy ruszyła ważna inicjatywa

Jacek Zwiech, prezes Budimex Bau, zwraca uwagę, że rynek niemiecki jest co najmniej dwukrotnie większy od polskiego. Jak podkreśla, Budimex jest największą firmą budowlaną w Polsce i chce teraz rozwijać działalność również w krajach sąsiednich. Firma od kilku lat rozszerza swoją obecność w Niemczech, gdzie widzi możliwości dalszego wzrostu.

Polska ma przewagę nad Niemcami w cyfryzacji?

Niemiecki rbb24 zwraca również uwagę na różnice w cyfryzacji Polski i Niemiec. Jako przykład podaje polski Comarch. Firma z siedzibą w Krakowie zatrudnia w Niemczech około 250 pracowników, m.in. w Berlinie, a w Dreźnie posiada własne centrum danych. Wśród jej klientów znajdują się m.in. Lidl, Strabag i Deutsche Bahn.

Dariusz Biernacki z Comarchu ocenia, że w Niemczech nadal jest wiele do zrobienia w zakresie modernizacji systemów informatycznych. Według niego istniejące systemy w Niemczech przez długi czas funkcjonowały bez większych zmian, podczas gdy Polska wykorzystała okres transformacji ustrojowej do wdrażania nowych technologii i nowoczesnych systemów komputerowych. Jego zdaniem efekty tych różnic są dziś widoczne w codziennym życiu, m.in. w dostępie do internetu i płatnościach cyfrowych.
Przeczytaj także: Założyciel Lidla nie jest już najbogatszym Niemcem. Wyprzedzili go właściciele farmaceutycznego imperium

„Głodna” Polska i „syte” Niemcy

Jedno z najmocniejszych porównań w materiale pochodzi od ministra pracy Brandenburgii René Wilkego. Polityk, który wcześniej był burmistrzem Frankfurtu nad Odrą i często odwiedzał polską stronę granicy, mówił o obserwowanym w Polsce „głodzie sukcesu”. Jego zdaniem przez lata Polacy patrzyli na zachodnich sąsiadów jako na poziom, do którego chcieli dojść. Tymczasem Niemcy – w jego ocenie – stali się bardziej zadowoleni z osiągniętego poziomu. Rbb24 opisuje tę metaforę jako zestawienie „głodnej Polski” z „sytymi Niemcami”.

Wilke wskazuje również na różnice w tempie realizowania inwestycji. W Polsce decyzje są często podejmowane i wdrażane szybciej, podczas gdy w Niemczech projekty poprzedza długi proces planowania. Jednocześnie zaznacza, że optymalnym rozwiązaniem byłoby połączenie zalet obu modeli.

Podobnie sytuację oceniają przedstawiciele Budimexu. Ich zdaniem polska elastyczność i poszukiwanie nowych rozwiązań mogą dobrze uzupełniać się z niemieckim przygotowaniem, organizacją i doświadczeniem lokalnych podwykonawców.