
Rodos pod wodą, wydano pilne alerty dla mieszkańców i turystów – Dramatyczna sytuacja na jednej z najpopularniejszych greckich wysp. Potężne ulewy i gwałtowne burze doprowadziły do rozległych powodzi, które zalały domy, sklepy i ulice. Woda porwała co najmniej 60 samochodów. Część mieszkańców musiała szukać schronienia na dachach budynków. Wydano kolejne ostrzeżenia.
Potężne powodzie na Rodos. Woda porwała co najmniej 60 samochodów
W poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, grecka wyspa Rodos zmaga się ze skutkami niszczycielskich ulew. Przez co najmniej 17 godzin padał intensywny deszcz, który doprowadził do gwałtownego wezbrania rzek i zalania całych ulic. Najtrudniejsza sytuacja panuje w miejscowości Archangelos, na wschodzie wyspy, gdzie woda wtargnęła do domów i sklepów, powodując ogromne straty.
Jak informuje grecka telewizja publiczna ERT, wezbrane potoki zamieniły ulice w rwące rzeki. Samochody i motocykle były porywane przez nurt, a niektóre pojazdy zostały zniesione aż do morza. Sytuację pogorszyło wystąpienie z brzegów rzeki przepływającej przez miejscowość.
Według najnowszych informacji greckiej agencji prasowej ANA-MPA co najmniej 60 samochodów zostało porwanych przez wodę i uszkodzonych. Zalanych zostało również kilkadziesiąt domów oraz lokali usługowych. Pełna skala strat nie jest jeszcze znana, ponieważ w wielu miejscach woda nadal utrudnia dostęp do budynków. Czytaj dalej poniżej
W najtrudniejszych momentach niektórzy mieszkańcy ratowali się ucieczką na dachy domów. Strażacy musieli interweniować, aby pomóc osobom odciętym przez powódź. W działaniach uczestniczą także służby miejskie, regionalna obrona cywilna oraz ochotnicy.
Przedstawiciel lokalnych władz w Archangelos, Christos Ikoutas, określił rozmiar zniszczeń jako katastrofalny. W rozmowie z greckimi mediami mówił o samochodach spiętrzonych jeden na drugim i drogach, które stały się nieprzejezdne.
Alarm na Rodos. Ostrzeżenia o 3.30 w nocy, zamknięte szkoły i drogi
W związku z niebezpieczną sytuacją grecka obrona cywilna uruchomiła system alarmowy 112. Pierwsze ostrzeżenie wysłano w poniedziałek o godzinie 3.30 nad ranem, wzywając mieszkańców i turystów do ograniczenia przemieszczania się oraz stosowania się do poleceń służb.
Kolejne komunikaty rozesłano o godzinie 5.19 i 10.52. Władze ponownie zaapelowały o pozostanie w bezpiecznych miejscach i rezygnację z podróży, które nie są konieczne. Szczególnie niebezpieczne pozostają drogi przecinające koryta potoków oraz miejsca, w których woda naniosła błoto i kamienie.
Ze względów bezpieczeństwa zamknięto szkoły w Archangelos, Afandou oraz południowej części Rodos. Wstrzymano również ruch na niektórych odcinkach dróg w rejonie Kolymbii, Kalathos i Archangelos.
Jak informuje grecki dziennik „Kathimerini”, skutki burz odczuwają także mieszkańcy innych części kraju. Na wyspie Samos strażacy otrzymali 28 zgłoszeń o pomoc, a w rejonie Wolos w środkowej Grecji interweniowali między innymi przy zalanych budynkach i powalonych drzewach. Ulewy spowodowały również utrudnienia na wyspie Kalimnos.
Ważne informacje dla turystów
Pomimo poważnych zniszczeń i utrudnień drogowych nie ogłoszono zamknięcia międzynarodowego lotniska na Rodos. Według informacji brytyjskiego dziennika „The Independent” na poniedziałek nie zgłoszono ogólnych zakłóceń w operacjach lotniczych związanych z powodzią. Nie wyklucza to jednak zmian dotyczących poszczególnych połączeń.
Turyści przebywający na wyspie powinni unikać podróży przez zalane obszary, szczególnie w rejonie Archangelos i Afandou. Greckie służby ostrzegają, aby nie próbować przejeżdżać przez drogi pokryte wodą, nawet jeśli jej poziom wydaje się niewielki.
Władze Rodos opublikowały również oficjalny apel do mieszkańców i turystów, zalecając pozostanie w bezpiecznych miejscach oraz unikanie rzek, potoków i terenów nadmorskich, gdzie sytuacja może się gwałtownie pogorszyć.
Grecka służba meteorologiczna EMY ostrzega, że intensywne opady i burze mogą występować w różnych częściach kraju także we wtorek, 3 listopada. Najbardziej zagrożone są między innymi zachodnia i północna Grecja oraz wyspy Morza Egejskiego.
Przeczytaj także: Niszczycielskie ulewy w Hiszpanii. Dramatyczna sytuacja w Walencji i na Balearach, miasta pod wodą
Rodos zmaga się z kolejną powodzią w ciągu zaledwie kilku tygodni. 14 października na wyspie zginął 62-letni mężczyzna, którego samochód porwała wezbrana woda w rejonie plaży Stegna. W przypadku obecnych powodzi nie ma dotąd potwierdzonych informacji o nowych ofiarach śmiertelnych.
