Przejdź do treści

Nigdy nie wyrzucaj paragonów dotyczących samochodu. Może cię to sporo kosztować

26/09/2022 11:26
Gwarancja na samochód. Nigdy nie wyrzucaj dokumentów i paragonów

Wiadomości ze świata – Gwarancja na samochód: Czy można wyrzucić dokumenty użytkowe, instrukcje obsługi i paragony dotyczące samochodu? Odpowiedź brzmi: NIE. Kierowcy zdecydowanie powinni przechowywać ważne dokumenty. Niedawno musiała się o tym przekonać właścicielka Hyundaia.

Właściciel jest odpowiedzialny za utrzymanie i przechowywanie dokumentów” – takie linijki ukryte są instrukcjach obsługi niektórych samochodów. Właściciel modelu 2015 Hyundai Genesis przekonał się niedawno, że producenci faktycznie przestrzegają tego zapisu.

Jak donosi NJ.com, pod koniec lipca Genesis Rebeki Walker zaczął wydawać dziwne odgłosy. Kiedy zjechała z autostrady, samochód zgasł. Na szczęście udało jej się ponownie go uruchomić i pojechać do domu syna. Tam jednak musiała wezwać lawetę, która zabrała auto do lokalnego dealera Hyundai.

Ku zdenerwowaniu Walker, dealer powiedział jej, że samochód wymaga nowego silnika. Ale ponieważ licznik kilometrów wskazywał tylko 146 000 km, to mogło to być objęte 10-letnią/160 000-kilometrową gwarancją Hyundaia – co oznaczałoby brak wysokich kosztów dla właściciela.

>>> 10 błędów, które popełniają kierowcy w Niemczech

Brak paragonu całkowicie zmienił bieg sytuacji

Niestety, na tym historia się nie kończy: „Pan powiedział, że wygląda na to, że samochód był serwisowany […] ale nadal jest objęty gwarancją” – powiedziała Walker. Chwilę później otrzymała jednak kolejny telefon, który znacznie skomplikował sprawę. Przedstawiciel dealera Hyundai poprosił ją o paragon za wymianę oleju w samochodzie. „Powiedziałem pracownikowi serwisu, że rzeczywiście mieliśmy wymieniany olej, ale nie mamy żadnych kwitów” – wyjaśniła właścicielka Genesis.

Powiedziała, że poprosiła pracownika o sprawdzenie naklejki na przedniej szybie. Powinno być na niej wskazane, kiedy należy dokonać kolejnej wymiany oleju. Pracownik obiecał, że spróbuje złożyć reklamację z tytułu gwarancji bez paragonów. Jednak kilka dni później oddzwonił ze złą wiadomością: Wniosek został odrzucony.

Powiedziano mi, że pracownik serwisu otrzymał polecenie zrobienia zdjęcia silnika. W rezultacie osoby odpowiedzialne zdecydowałyby, że było tam >tak dużo osadu<, że wymiana oleju nie mogła zostać przeprowadzona” – powiedziała Walker.

>>> Zwróć uwagę na te numery przy zakupie fotelika samochodowego dla swojego dziecka. Mogą uratować mu życie

Walker zwróciła się do NJ.com o zbadanie sprawy. Po przejrzeniu raportu dotyczącego samochodu i prześledzeniu wszystkich rachunków, jakie Walker mogła znaleźć, dotyczących konserwacji jej samochodu, ponownie skontaktowano się z Hyundai. Producent zgodził się ponownie przyjrzeć sprawie.

Niestety, Hyundai pozostał nieugięty i odmówił wymiany silnika, ponieważ zdaniem producenta osad wskazywał, że olej nie był wymieniany wystarczająco regularnie. Jeśli Walker zdecyduje się na naprawdę samochodu, będzie musiała zapłacić za silnik z własnej kieszeni. Cena za używany silnik może wynosić już około 8000 euro.

Gwarancja na samochód. Nigdy nie wyrzucaj dokumentów i paragonów

Nawet jeśli opisany tu przypadek miał miejsce w Stanach Zjednoczonych, to niemieccy właściciele samochodów również powinni upewnić się, że posiadają odpowiednią dokumentację. Nie musisz koniecznie zbierać paragonów, możesz również prowadzić cyfrową książeczkę czekową. Jeśli chodzi o przeglądy i rutynowe wizyty, ważne jest, abyś zawsze oddawał je do autoryzowanego dealera i prowadził dokumentację.

>>> Wielu kierowców nie wie o tej zasadzie. Musisz jej przestrzegać podczas parkowania w nocy

W przeciwieństwie do silników spalinowych, samochody elektryczne nie wymagają wymiany oleju. Niemniej jednak zawsze należy archiwizować wszystkie rachunki za prace konserwacyjne przy swoim aucie, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, jak w przypadku Rebeki Walker.

CHIP.de, PolskiObserwator.de