Przejdź do treści

Putin, właśnie nadeszła przerażająca wiadomość. Cały świat drży

28/08/2026 06:00
Rosja grozi eskalacją wojny

Rosja grozi eskalacją wojny: Wojna na Ukrainie może wejść w jeszcze bardziej krytyczną fazę. Jak podaje Bloomberg, powołując się na źródła zbliżone do Kremla, Władimir Putin ma rozważać zdecydowane zwiększenie presji militarnej, aż po skrajny scenariusz ewentualnego użycia taktycznej broni jądrowej. Doniesienia pojawiają się w czasie, gdy uwaga koncentruje się na wizycie w Moskwie Johna Ratcliffe’a, dyrektora CIA. Oficjalnie wiadomo niewiele, jednak misja odbywa się w okresie wysokiego napięcia – zarówno na froncie, jak i w relacjach dyplomatycznych.

Rosja grozi eskalacją wojny

Według informacji Bloomberga rozmowy dotyczące zakończenia wojny znalazły się w impasie. Źródła zbliżone do Kremla twierdzą, że Moskwa nie widzi obecnie realnych postępów na drodze dyplomatycznej i dlatego rozważa dalsze zwiększenie presji militarnej na Ukrainę.
Jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy ma być nasilenie konwencjonalnych ataków rakietami balistycznymi na Kijów, w tym na centrum ukraińskiej stolicy. Celem kolejnych uderzeń mogłaby stać się również infrastruktura w innych dużych miastach Ukrainy.

W otoczeniu Kremla pojawia się scenariusz nuklearny

Największe zaniepokojenie wywołuje jednak inna część doniesień. Według Bloomberga rosnąca liczba rosyjskich urzędników uważa, że Putin mógłby ostatecznie sięgnąć po taktyczną broń jądrową, gdyby sytuacja uległa dalszej eskalacji.

Nie oznacza to jednak, że decyzja o jej użyciu została podjęta. Wręcz przeciwnie – Bloomberg zaznacza, że obecnie nie ma żadnych oznak wskazujących na przygotowania Rosji do przeprowadzenia ataku nuklearnego na Ukrainę.

Alexander Gabuev, dyrektor Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie, ocenia ryzyko użycia taktycznej broni jądrowej przez Moskwę jako „ekstremalnie niskie”. Rosja nadal dysponuje bowiem wieloma możliwościami eskalowania konfliktu przy użyciu broni konwencjonalnej, bez przekraczania nuklearnej czerwonej linii.
Przeczytaj także: Bild: Rosyjscy żołnierze boją się tego słowa. Jest jak wyrok śmierci

Moskwa coraz częściej wskazuje na NATO

Według źródeł cytowanych przez Bloomberga w Moskwie zmienia się również sposób postrzegania ukraińskich ataków na cele znajdujące się głęboko na terytorium Rosji. Kreml ma coraz częściej traktować je jako działania powiązane z państwami NATO, ponieważ Ukraina korzysta z zachodniego uzbrojenia oraz danych wywiadowczych. Źródła twierdzą jednocześnie, że obecny poziom działań wojennych nie jest jeszcze szczytem możliwej eskalacji.

Rosja kieruje kolejne ostrzeżenie do Wielkiej Brytanii

Napięcie dodatkowo wzrosło w czwartek 27 sierpnia. Rosyjskie MSZ ostrzegło, że Moskwa może odpowiedzieć uderzeniami w brytyjskie cele wojskowe znajdujące się zarówno w Ukrainie, jak i poza jej granicami, jeśli ukraińskie ataki na Rosję będą przeprowadzane z wykorzystaniem brytyjskiej broni dalekiego zasięgu.

To jedno z najmocniejszych ostatnich ostrzeżeń Moskwy skierowanych bezpośrednio do Wielkiej Brytanii – państwa należącego do NATO. Czytaj dalej poniżej

Tajemnicza wizyta szefa CIA w Moskwie

Doniesienia o możliwej eskalacji pojawiły się niemal równocześnie z niezwykłą wizytą dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie.

Kreml potwierdził, że szef amerykańskiego wywiadu spotkał się z przedstawicielami rosyjskich służb. Ratcliffe nie spotkał się bezpośrednio z Putinem, ale rosyjski prezydent został następnie poinformowany o rezultatach rozmów.

Donald Trump określił podróż dyrektora CIA jako wizytę o charakterze „półrutynowym”. Szczegóły rozmów amerykańskich i rosyjskich służb nie zostały jednak ujawnione.

Wszystkie te informacje pojawiają się w momencie, gdy perspektywa szybkiego zakończenia wojny ponownie się oddala. Jeszcze kilka dni temu rosyjskie władze deklarowały gotowość do rozważenia nowych propozycji pokojowych, pod warunkiem że będą one uwzględniały rosyjskie żądania i – jak określa to Moskwa – „realia na ziemi”.