
Jeszcze kilka lat temu radio z przyciskami, gałkami i napędem CD było obowiązkowym elementem każdego samochodu. Dziś kokpit nowego auta coraz bardziej przypomina tablet lub smartfon. Producenci samochodów w 2026 roku stawiają na cyfrowe systemy multimedialne, integrację ze smartfonem i streaming, a tradycyjne radio w znanej formie powoli znika. Czy oznacza to definitywny koniec radia w aucie? Niekoniecznie. Zmienia się jego rola i sposób działania.

Radio znika z deski rozdzielczej
Przez dekady standardem było radio FM, odtwarzacz CD, wejście AUX oraz kilka fizycznych przycisków. Taki system był prosty i niezawodny, ale dziś coraz rzadziej trafia do nowych modeli samochodów.
Główne powody zmian to rozwój technologii i nowe nawyki kierowców. Streaming muzyki, podcasty i aplikacje mobilne zastąpiły płyty CD oraz tradycyjne stacje radiowe. Smartfon stał się głównym centrum multimedialnym, a producenci aut zaczęli projektować kokpit wokół jego integracji.
W efekcie klasyczne radio jako osobne urządzenie z fizycznymi przyciskami jest uznawane za przestarzałe. Zamiast niego montowane są duże ekrany dotykowe i systemy infotainment.
W 2026 roku w samochodach dominują zaawansowane systemy infotainment, takie jak MBUX, iDrive czy MIB. Łączą one wiele funkcji w jednym interfejsie:
- nawigację
- odtwarzanie muzyki i streaming
- dane pojazdu
- sterowanie funkcjami auta
- asystentów głosowych
Ważną rolę odgrywa także Apple CarPlay oraz Android Auto, które pozwalają wyświetlać aplikacje ze smartfona bezpośrednio na ekranie auta. Dzięki temu kierowcy korzystają ze Spotify, Apple Music, podcastów, audiobooków czy internetowego radia.
Przeczytaj także: Wrócił z wakacji i zapomniał. Po dwóch latach przyszedł mandat z Chorwacji
Zaletą takiego rozwiązania jest personalizacja i dostęp do treści na żądanie. Algorytmy dobierają muzykę i treści do gustu użytkownika, co zastępuje tradycyjnych prezenterów radiowych i linearną ramówkę.
DAB+ zamiast FM i przyszłość cyfrowego radia
Choć klasyczne radio FM nadal działa, w nowych samochodach coraz częściej pojawia się DAB+, czyli cyfrowe radio. W Unii Europejskiej system ten jest obowiązkowy w nowych pojazdach od końca 2020 roku. DAB+ oferuje lepszą jakość dźwięku, większy wybór stacji, stabilniejszy sygnał oraz dodatkowe informacje na ekranie, takie jak tytuł utworu czy grafiki. W Niemczech i wielu innych krajach TV i radio FM UKW są stopniowo wypierane przez standard cyfrowy.
Eksperci przewidują jednak, że DAB+ to tylko etap przejściowy, podaje echo24.de. Długoterminowo dominować będzie streaming przez internet, szczególnie wraz z rozwojem 5G i 6G oraz coraz tańszym transferem danych.
Czy radio naprawdę znika z auta?
Hasło „radio w samochodzie jest passé” jest tylko częściowo prawdziwe. Radio nie znika, ale zmienia swoją formę. Zamiast osobnego urządzenia staje się aplikacją lub funkcją w cyfrowym ekosystemie pojazdu.
Dziś kierowcy coraz częściej słuchają:
- podcastów
- spersonalizowanych playlist
- audiobooków
- transmisji na żywo z internetu
Szczególnie młodsze pokolenia, takie jak Gen Z i millenialsi, preferują treści na żądanie zamiast tradycyjnych audycji radiowych. W samochodach elektrycznych cyfrowa rozrywka zyskuje jeszcze większe znaczenie, ponieważ kierowcy spędzają więcej czasu na ładowaniu.
Producenci aut stawiają na software zamiast hardware, aktualizacje OTA, profile użytkowników i sztuczną inteligencję sterującą multimediami. Kokpit przestaje być miejscem na radio i zegary, a staje się cyfrową platformą.
