
Różowe kuleczki pojawiające się w ogrodzie mogą wzbudzić niepokój. Choć wyglądają niepozornie, w niektórych przypadkach mogą być śladem inwazyjnego szkodnika, który stanowi zagrożenie dla roślin i środowiska. Chodzi o ślimaka jabłkowego, którego obecność w Unii Europejskiej podlega ścisłym regulacjom. Oto jak rozpoznać zagrożenie i co zrobić po znalezieniu podejrzanych jaj?

Różowe jaja w ogrodzie mogą oznaczać obecność niebezpiecznego szkodnika
Właściciele ogrodów i osoby pielęgnujące rośliny powinny zwracać uwagę na nietypowe skupiska różowych lub różowoczerwonych kuleczek. Mogą to być jaja ślimaka jabłkowego z rodzaju Pomacea. Te duże ślimaki słodkowodne pochodzą z Ameryki Południowej i należą do gatunków, które mogą powodować poważne szkody w środowisku.
Charakterystyczne złoża jaj przypominają niewielkie kiście. Ślimaki umieszczają je zwykle na łodygach roślin wodnych, ponad powierzchnią wody. Intensywna barwa sprawia, że łatwo odróżnić je od wielu innych naturalnych struktur występujących w ogrodzie.
Ślimak jabłkowy jest uznawany w Unii Europejskiej za organizm szkodliwy podlegający szczególnym środkom ochronnym. Może niszczyć roślinność wodną, a także rośliny rosnące na terenach podmokłych. Szczególnie duże zagrożenie stanowi dla upraw ryżu, ale jego obecność może negatywnie wpływać również na funkcjonowanie ekosystemów wodnych.
Przeczytaj także: Nie włączaj ogrzewania w październiku. Oto ile kosztuje każdy dzień
Znalazłeś różowe kuleczki? Podejrzane znalezisko należy zgłosić
Aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się tego inwazyjnego gatunku, w Unii Europejskiej obowiązują restrykcyjne przepisy dotyczące jego wprowadzania, przemieszczania i zwalczania. W przypadku podejrzenia obecności ślimaka jabłkowego lub jego jaj należy skontaktować się z właściwym wojewódzkim inspektoratem ochrony roślin i nasiennictwa.
Zgłoszenie pozwala specjalistom ocenić sytuację i ustalić, czy rzeczywiście doszło do pojawienia się niebezpiecznego organizmu. W razie potrzeby mogą zostać podjęte działania ograniczające jego dalsze rozprzestrzenianie.
Do czasu uzyskania wskazówek nie należy przenosić podejrzanych znalezisk do innych miejsc ani samodzielnie rozprowadzać ich w środowisku. Warto również wykonać zdjęcie i zanotować dokładną lokalizację, w której zauważono nietypowe struktury.
Nie każda różowa struktura to jaja ślimaka
Różowe skupiska w ogrodzie nie zawsze oznaczają obecność szkodnika. Podobny wygląd może mieć łosiak różowy, czyli śluzowiec znany pod nazwą naukową Tubifera ferruginosa. Tworzy on skupiska drobnych, różowych lub łososiowych struktur, które pojawiają się najczęściej w wilgotnych i zacienionych miejscach, na przykład na rozkładającym się drewnie.
W przeciwieństwie do ślimaka jabłkowego śluzowiec ten nie stanowi zagrożenia dla roślin. Jest naturalnym elementem środowiska i uczestniczy w procesach związanych z rozkładem materii organicznej.
Rozpoznanie znaleziska wyłącznie na podstawie koloru może być trudne. Znaczenie mają również jego kształt, miejsce występowania i sposób ułożenia poszczególnych struktur. Dlatego w razie wątpliwości najlepiej skonsultować się ze specjalistami zamiast od razu uznawać znalezisko za niebezpieczne, podaje ruhr24.de.
Ślimak jabłkowy nie powinien trafiać do europejskich ogrodów
Przepisy unijne mają zapobiegać rozprzestrzenianiu się organizmów, które mogą zagrażać rodzimej przyrodzie i uprawom. W przypadku ślimaków jabłkowych obowiązują ograniczenia dotyczące ich wprowadzania na terytorium UE oraz przemieszczania i obrotu nimi.
Dlatego szczególną ostrożność należy zachować przy zakupie roślin wodnych i innych produktów pochodzących z miejsc, w których mogą występować inwazyjne gatunki. Warto wybierać sprawdzonych sprzedawców i zwracać uwagę na nietypowe organizmy obecne na kupowanych roślinach.
