
Koszmar, którego ofiara przemocy nie zapomni do końca życia, rozegrał się w miejscowości Haguenau, niedaleko granicy z Niemcami. Kobieta od dawna żyła w strachu przed swoim byłym mężem, ale nawet ona nie spodziewała się, że stalker posunie się aż tak daleko.

Stalker ukrywał się pod łóżkiem kilka nocy
35-letni mężczyzna od czasu rozstania terroryzował byłą żonę: nachodził ją, śledził, groził i manipulował. Jedyną chwilą wytchnienia była krótka przerwa, gdy trafił do aresztu. Po wyjściu – mimo obowiązującego zakazu zbliżania – koszmar rozpoczął się na nowo.
Przeczytaj także: Małżeństwo dwóch Polaków tej samej płci zawarte w Berlinie musi zostać uznane w Polsce. Jest wyrok TSUE
Pewnej listopadowej nocy kobieta spała ze swoim małym dzieckiem, gdy obudził ją podejrzany hałas. Dochodził… spod łóżka. Po chwili nie miała już wątpliwości – słyszała męskie chrapanie. Z przerażeniem odkryła, że pod jej łóżkiem leży ukrywający się były partner.
Ukrywał się tam od kilku nocy
Według ustaleń policji, opisanych przez dziennik Les Dernières Nouvelles d’Alsace, mężczyzna miał spędzić pod łóżkiem co najmniej kilka nocy, obserwując ofiarę podczas snu. Do mieszkania dostawał się przez małe okno piwniczne.
Co więcej – zdołał ukraść telefon byłej żony i wysyłać z niego wiadomości do jej znajomych, podszywając się pod nią.
Sąd w Strasbourg wydał wyrok
Sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym. Stalker został skazany na rok więzienia w zawieszeniu i objęty ścisłym dozorem oraz szeregiem rygorystycznych nakazów. Dla ofiary pozostaje tylko nadzieja, że kara wreszcie powstrzyma jej prześladowcę i pozwoli jej wrócić do normalnego życia.
