Przejdź do treści

Straż graniczna zatrzymała 7 osób na granicy z Niemcami. Nie wjechały do Polski

08/04/2026 16:04 - AKTUALIZACJA 08/04/2026 16:16
7 osób zatrzymanych na granicy z Niemcami: Chciały wjechać do Polski
Foto: Policja federalna

7 osób zatrzymanych na granicy z Niemcami: Rutynowa kontrola na granicy z Niemcami szybko przerodziła się w poważną interwencję polskich służb. Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali kilka osób, które nie mogły kontynuować podróży. Decyzja zapadła natychmiast, a sytuacja okazała się bardziej skomplikowana, niż początkowo przypuszczano. Nie wszyscy byli przygotowani na taki rozwój wydarzeń. Sprawa pokazuje, jak łatwo można natknąć się na problemy podczas przekraczania granicy.

7 osób zatrzymanych na granicy z Niemcami: Chciały wjechać do Polski

7 osób zatrzymanych na granicy z Niemcami: Chciały wjechać do Polski

W czasie świątecznego ruchu na granicy z Niemcami tworzyły się długie korki na A4 i w Görlitz. Powodem były polskie kontrole graniczne, podczas których 7 osób nie zostało wpuszczonych do kraju i zawrócono je z powrotem. Jak donoszą niemieckie media, wśród zatrzymanych było sześciu obywateli Ukrainy oraz jeden obywatel Nigerii.
Obywatele Ukrainy przebywali już od dłuższego czasu na terenie Niemiec i utracili prawo do swobodnego przemieszczania się w ramach strefy Schengen. Posiadali jedynie krajowe pozwolenia na pobyt w Niemczech, co oznaczało, że nie mogli wjechać do Polski.

W jednym z przypadków ustalono, że dana osoba nigdy nie została zarejestrowana w Niemczech. W związku z tym niemiecka policja wszczęła postępowanie karne za nielegalny wjazd i pobyt. Wszystkie osoby zostały zobowiązane do kontaktu z odpowiednimi urzędami ds. cudzoziemców, a w tym konkretnym przypadku poinformowano urząd w Görlitz. Przeczytaj także: Kontrole na granicy z Niemcami: Zatrzymania i mandaty. Polak zapłacił 1414 euro

Z kolei obywatel Nigerii, po zawróceniu przez polskie służby, przedstawił wizę turystyczną, która była przeterminowana o kilka dni. Również wobec niego wszczęto postępowanie karne. Jeszcze w obecności funkcjonariuszy zarezerwował lot powrotny z Frankfurtu do Nigerii, po czym został zobowiązany do opuszczenia kraju i faktycznie wyjechał zgodnie z deklaracją.