Przejdź do treści
Home » Wiadomości ze świata » Ukrywał się przez prawie 20 lat. Wpadł w ręce policji przez zdjęcie w Google Maps!

Ukrywał się przez prawie 20 lat. Wpadł w ręce policji przez zdjęcie w Google Maps!

07/01/2022 13:39 - AKTUALIZACJA 07/01/2022 14:12
Home » Wiadomości ze świata » Ukrywał się przez prawie 20 lat. Wpadł w ręce policji przez zdjęcie w Google Maps!

Członek mafii znaleziony przez Google Maps. Poszukiwany od dwudziestu lat członek sycylijskiej  grupy przestępczej Stidda został w końcu aresztowany. Udało się go zidentyfikować poprzez ujęcie w funkcji Street View w Mapach Google – informuje EuroNews.

Członek mafii znaleziony przez Google Maps
Screen z Google Maps

61-letni były szef sycylijskiej mafii, Giocchino Gammino, został aresztowany w grudniu 2021 roku w hiszpańskim Galapagar niedaleko Madrytu. Jak donoszą lokalne media, mężczyzna żył używając fałszywych danych. Pracował jako kucharz w miejscowej restauracji oraz jako sprzedawca w warzywniaku.

Członek mafii znaleziony przez Google Maps. Zauważono go na ujęciu Street View

Ujęcie z funkcji Street View, na którym znajduje się mężczyzna, pochodzi z 2018 roku. Policjanci zauważyli w nim podobieństwo do poszukiwanego wtedy od 16 lat szefa sycylijskiej mafii. To był klucz do rozpoczęcia głębszego śledztwa. Jednak tożsamość przestępcy udało się potwierdzić dzięki zdjęciu opublikowanym na Facebooku przez pracowników lokalnej restauracji. Znajdował się na nim poszukiwany, ubrany w strój szefa kuchni. Śledczy zidentyfikowali go po charakterystycznej bliźnie na podbródku.

Czytaj także>>>> Niemcy: Polak, któremu zatrzasnęły się drzwi do mieszkania, podziękował policjantom za pomoc

Gammino został po raz pierwszy zatrzymany w Barcelonie w latach 90. pod zarzutem morderstwa i handlu narkotykami. W 2002 roku udało mu się uciec z rzymskiego więzienia Rebibba. Rok później, pomimo jego absencji, został skazany na dożywocie w związku z popełnionym morderstwem.

Mężczyzna przebywa obecnie w hiszpańskim areszcie. Ma zostać przekazany włoskim władzom najpóźniej do końca lutego.

Euronews, PolskiObserwator.de