w

Rok więzienia w zawieszeniu za złamanie kwarantanny. Historia 39-latki z Torunia

Źródło: policja.pl

Do zatrzymania kobiety doszło wiosną zeszłego roku. Po podwójnym złamaniu kwarantanny spędziła aż 5 miesięcy w areszcie. Teraz poznała wyrok. 

Wykupienie recepty

39-letnia Karolina L. z Torunia została objęta kwarantanną pod koniec kwietnia zeszłego roku. Zakaz opuszczania miejsca zamieszkania złamała dwa razy – obydwa usprawiedliwiała potrzebą wykupienia leków na depresję. Tłumaczyła, że nie miała nikogo do pomocy; mieszka jedynie ze starym i schorowanym mężem. Okazało się jednak, że oprócz leków zakupiła również inne rzeczy: zdradził ją kubek ze sklepu z pamiątkami. Prokuratura postawiła jej zarzut sprowadzenia powszechnego zagrożenia epidemicznego.

5 miesięcy aresztu

Decyzjami prokuratury i sądu 39-latka spędziła w areszcie aż 5 miesięcy. Jej obrońca podejmował wiele działań w celu uchylenia nałożonego na nią środka zapobiegawczego. Sąd zgodził się jedynie na wpłatę 4 tys. poręczenia majątkowego – nikt z rodziny pieniędzy nie wpłacił. Kobieta wyszła na wolność dopiero w październiku, gdy cała sprawa została nagłośniona, a do sądu wpłynęło kolejne zażalenie. 

Możliwa apelacja prokuratury

Prokuratora domagała się nałożenia na kobietę kary 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu, Hanna Konrad odrzuciła żądanie i wydała wyrok 1 roku więzienia w zawieszeniu. Podczas swoich wyjść kobieta miała kontakt z 31 osobami, które zostały później poddane przymusowej kwarantannie – sąd nakazał 39-latce wypłatę 150 złotych odszkodowania dla każdej z nich. Oprócz tego nałożył na Karolinę L. dozór kuratora. Jako że wymiar kary jest o wiele lżejszy od żądanego przez prokuraturę, całkiem prawdopodobnie wpłynie z jej strony apelacja. 

PolsatNews.pl, PolskiObserwator.de

Niemcy: tysiące osób oszukuje, by dostać się na szczepienie przeciwko Covid-19 bez kolejki

Holandia luzuje kolejne obostrzenia koronawirusowe