Śmierć 30-latki w Pszczynie: Zawieszono dwóch lekarzy

Śmierć 30-latki w Pszczynie: Szpital w Pszczynie, gdzie z powodu wstrząsu septycznego zmarła 30-letnia ciężarna, opublikował w piątek oświadczenie. Przekazano w nim, że dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur podczas pobytu pacjentki, zostało zawieszonych. O sprawie, którą wstrząsnęła całą Polską, piszą także niemieckie media.

śmierć 30-latki w pszczynie

Źródło: Reportaż UWAGA TVN / Twitter @barbaranowacka

„Pierwsze fatum sądowego zakazu aborcji” – stwierdza Frankfurter Rundschau.

30-latka trafiła do szpitala w Pszczynie w połowie września – po tym, gdy w 22 drugim tygodniu ciąży odeszły jej wody. Po nagłośnieniu tragedii w Internecie, sprawą zajął się program „Uwaga” TVN, który dotarł do matki zmarłej kobiety. To ona podzieliła się smsami od córki, które wstrząsnęły nie tylko Polską, ale też zagranicznymi mediami.

Dziecko waży 485 gramów. Na razie dzięki ustawie aborcyjnej muszę leżeć. I nic nie mogą zrobić. Zaczekają, aż umrze lub coś się zacznie, a jeśli nie, to mogę spodziewać się sepsy. Przyspieszyć nie mogą. Musi albo przestać bić serce, albo coś się musi zacząć” – cytowała Pani Barbara.

Jak przekazała pełnomocniczka rodziny zmarłej 30-latki, pacjentka w trakcie pobytu w szpitalu relacjonowała za pomocą wiadomości, że „zgodnie z informacjami przekazywanymi jej przez lekarzy, przyjęli oni postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co wiązała z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwość legalnej aborcji”

Czytaj także>>>Polki mogą przerwać ciążę w Czechach

Pomimo sygnalizowania przez kobietę złego samopoczucia, nikt nie monitorował stanu jej zdrowia. Dopiero, gdy badanie USG wykazało, że płód obumarł, podjęto decyzję o wykonaniu cesarskiego cięcia. Niestety 30-latka zmarła w trakcie transportu na salę operacyjną.

Śmierć 30-latki w Pszczynie. Oświadczenie szpitala

W piątek szpital w Pszczynie wydał oświadczenie dotyczące śmierci pacjentki. Władze szpitala przekazały, że przeprowadzono postępowanie wyjaśniające, dokonano przeglądu procedur oraz sposobu działania oddziału. Zadecydowano także o zawieszeniu dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur podczas pobytu pacjentki w szpitalu.

W związku z trwającym postępowaniem, 5 listopada podjęto decyzję o zawieszeniu realizacji kontraktów dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w czasie pobytu pacjentki w szpitalu. W chwili obecnej lekarze nie pełnią w placówce swoich obowiązków” – napisano.

Śmierć 30-latki w Pszczynie. Niemieckie media o tragedii

O tragicznej śmierci 30-latki piszą także zagraniczne media, w tym wiele niemieckich dzienników.
Jak czytamy w Frankfurter Rundschau: „Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Wyniki te jednak raczej nie zmienią wiele w kwestii eskalacji wojny kulturowej, która obecnie znów z ogromną siłą szaleje w Polsce. Dla większości liberalnie myślących ludzi w kraju jest jasne, kto ponosi winę za tragedię w Pszczynie, nawet bez prokuratury. To prawicowo-konserwatywny rząd PiS uległ naciskom samozwańczych pro-liferów. A to właśnie prorządowy Trybunał Konstytucyjny wprowadził nieco ponad rok temu niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce. W tym czasie sąd uznał aborcje za fundamentalnie niekonstytucyjną. PiS wcielił ten wyrok w życie.”

Reportaż UWAGA TVN poświęcony sprawie

RMF24, Frankfurter Rundschau, PolskiObserwator