Przejdź do treści

Stany Zjednoczone zawieszają dostawy na Ukrainę. Pentagon ma obawy dotyczące bezpieczeństwa

21/06/2022 07:19
Zdjęcie poglądowe

Wiadomości ze świataUSA zawieszają dostawy dronów na Ukrainę: Pojawiły się konkretne obawy dotyczące bezpieczeństwa. Ryzyko jest zbyt duże, by Stany Zjednoczone mogły w tej chwili kontynuować wysyłkę dronów.

USA zawieszają dostawy dronów na Ukrainę

Ukrainie obiecano zaawansowane technicznie drony MQ-1C Gray Eagles, które mogą latać bez przerwy, prowadzić rozpoznanie i atakować pozycje wroga. Istnieje obawa, że zaawansowany sprzęt mógłby dostać się w ręce wroga. Jeśli drony trafiłyby do Rosjan, mogłoby to grozić uzyskaniem przez nich wrażliwych informacji o amerykańskich systemach radarowych – obawia się Pentagon.

>>> Ukraina otrzymała pozytywną opinię od KE w sprawie statusu kandydata do Unii Europejskiej

Według Pentagonu, jedną z możliwości otrzymania przez Ukrainę zaawansowanej technologicznie broni z USA jest wymiana systemów radarowych. Informatorzy z Pentagonu twierdzą jednak, że może to potrwać nawet kilka miesięcy.

Więcej broni, więcej pieniędzy, ale bez bezpośredniej interwencji w wojnę

Więcej broni, więcej pieniędzy, ale bez bezpośredniej interwencji w wojnę – to podsumowanie wypowiedzi Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga na temat przyszłej roli zachodnich sojuszników w wojnie na Ukrainie. Zdaniem Stoltenberga, trzeba być przygotowanym na to, że wojna między Ukrainą a Rosją może „trwać jeszcze przez wiele lat”.

ZOBACZ: Jaki jest plan Putina? Historyk mówi o kolejnym etapie wojny, zapowiadając zamieszki na świecie

„Nie możemy ustawać we wspieraniu Ukrainy” – kontynuował Stoltenberg w wywiadzie dla „Bild am Sonntag”. Rosnące ceny energii i żywności w wyniku agresji Rosji na Ukrainę „nie mają porównania z ceną, jaką Ukraińcy muszą płacić każdego dnia w postaci wielu istnień ludzkich”. Jeśli prezydent Rosji Władimir Putin wyciągnie z tej wojny „lekcję, że może postępować tak jak po wojnie w Gruzji w 2008 r. i zajęciu Krymu w 2014 r.”, państwa NATO zapłacą „znacznie wyższą cenę”.

Źródło: Merkur.de, Fr.de, PolskiObserwator.de