
Tajlandia zmienia zasady wjazdu – Koniec z dwumiesięcznym pobytem bez wizy w Tajlandii może stać się faktem już w najbliższych tygodniach. Tajski rząd zatwierdził plan przywrócenia wcześniejszego limitu 30 dni dla podróżnych z krajów objętych ruchem bezwizowym — w tym także dla obywateli Polski i pozostałych państw Unii Europejskiej. Dla części turystów oznacza to konieczność zmiany planów, dodatkowych formalności albo ponownego wyrabiania wiz.

Tajlandia zmienia zasady wjazdu. Kogo obejmą nowe przepisy?
19 maja 2026 roku tajski rząd zatwierdził likwidację 60-dniowego pobytu bezwizowego, który obowiązywał od lipca 2024 roku. W praktyce oznacza to powrót do wcześniejszego limitu 30 dni. Zmiany dotyczą podróżnych z 93 krajów objętych programem ruchu bezwizowego. Na liście znajdują się niemal wszystkie państwa Unii Europejskiej — w tym Polska, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Austria, Belgia, Czechy, Dania, Finlandia, Grecja, Holandia, Portugalia czy Szwecja.
Oznacza to, że większość obywateli UE podróżujących do Tajlandii odczuje skutki nowych zasad bezpośrednio.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Tu pojawia się najważniejsza kwestia dla podróżnych. Nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero po publikacji w tajskim Dzienniku Urzędowym — Royal Gazette. Dopiero 15 dni po publikacji zmiany wejdą formalnie w życie.
Na dzień 28 maja 2026 roku publikacja jeszcze nie nastąpiła, dlatego obecnie nadal obowiązuje możliwość 60-dniowego pobytu bez wizy. Tajskie ambasady i część oficjalnych stron nadal podają właśnie taki limit.
Dla podróżnych oznacza to jedno: przed zakupem biletów i planowaniem dłuższego pobytu warto śledzić komunikaty tajskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Urzędu Imigracyjnego.
Dlaczego Tajlandia zmienia przepisy?
Tajskie władze wskazują dwa główne powody. Pierwszy to rosnąca liczba nadużyć związanych z długimi pobytami bezwizowymi. Według władz część cudzoziemców wykorzystywała nowe przepisy do nielegalnej pracy lub prowadzenia działalności gospodarczej bez odpowiednich zezwoleń.
Drugi powód ma charakter strategiczny. Tajlandia coraz wyraźniej stawia na bardziej zamożnych turystów i odchodzi od modelu masowej turystyki budżetowej. Zdaniem ekspertów większość odwiedzających i tak opuszcza kraj przed upływem 30 dni.
Przeczytaj także: Od czerwca nowy pociąg połączy Niemcy z Polską i Czechami. Bilety już od 10 euro
Kto najbardziej odczuje zmiany?
Dla osób wyjeżdżających na typowe wakacje niewiele się zmieni. Zdecydowana większość turystów spędza w Tajlandii mniej niż miesiąc.
Nowe przepisy najmocniej odczują natomiast osoby pracujące zdalnie, tzw. „slow travellers” oraz osoby spędzające zimę w Azji. Dotychczas 60-dniowy pobyt bezwizowy pozwalał im uniknąć dodatkowych formalności. Po zmianach konieczne może być przedłużanie pobytu lub ubieganie się o wizę.
Warto jednak pamiętać, że nadal możliwe będzie jednorazowe przedłużenie pobytu o kolejne 30 dni już na miejscu w Tajlandii. Opłata za taką procedurę wynosi obecnie 1900 bahtów.
Nowy obowiązek dla wszystkich podróżnych
Niezależnie od zmian wizowych Tajlandia wprowadziła już nowy obowiązek dla wszystkich przyjeżdżających. Od 1 maja 2026 roku każdy podróżny musi wypełnić cyfrową kartę przybycia TDAC — Thailand Digital Arrival Card – przypomina bangkopost.com.
Formularz należy uzupełnić najpóźniej 72 godziny przed odlotem. To elektroniczny odpowiednik dawnej papierowej karty TM6. Wypełnienie formularza jest bezpłatne i odbywa się online za pośrednictwem strony tajskiego Urzędu Imigracyjnego.
Brak TDAC może powodować problemy już podczas odprawy na lotnisku.
Tajlandia liczy na bardziej zamożnych turystów
Zmiany pojawiają się w momencie, gdy tajska branża turystyczna mierzy się ze spowolnieniem wzrostu liczby odwiedzających. Szczególnie widoczny jest spadek liczby turystów z Chin, którzy przez lata stanowili jedną z najważniejszych grup odwiedzających kraj.
Eksperci wskazują, że wpływ mają między innymi rosnące koszty podróży, słabsza sytuacja gospodarcza oraz napięcia geopolityczne. Tajlandia próbuje więc jednocześnie ograniczyć nadużycia związane z długimi pobytami i przyciągnąć turystów wydających więcej pieniędzy podczas krótszych wyjazdów.
