Przejdź do treści

Ten płyn do mycia naczyń można znaleźć prawie w każdej kuchni. Eksperci ostrzegają przed jego używaniem

12/08/2026 12:58 - AKTUALIZACJA 12/08/2026 12:58
Niebezpieczny płyn do mycia naczyń

Niebezpieczny płyn do mycia naczyń: Stoi przy zlewie w wielu kuchniach i służy do codziennego mycia talerzy, sztućców czy garnków. Najnowsze wyniki dużego testu płynów do mycia naczyń mogą jednak zaskoczyć konsumentów. ÖKO-TEST przebadał 26 popularnych produktów dostępnych w supermarketach i drogeriach. Tylko dwa otrzymały najwyższą ocenę, a jeden ze znanych płynów wypadł szczególnie źle. Badania laboratoryjne wykazały w nim podwyższoną zawartość formaldehydu.

Niebezpieczny płyn do mycia naczyń

Niebezpieczny płyn do mycia naczyń

Eksperci ÖKO-TEST wzięli pod lupę 26 płynów do ręcznego mycia naczyń, w tym produkty znanych marek oraz tańsze marki własne supermarketów i drogerii. W zestawieniu znalazły się m.in. produkty Fit, Pril, Palmolive, Frosch, Ecover oraz płyny sprzedawane przez Lidl, Aldi, Kaufland, dm, Rossmann i Rewe. Ceny badanych środków wynosiły od 10 centów do 1,18 euro za 100 ml.
Laboratoria sprawdzały m.in. obecność alergennych substancji zapachowych, izotiazolinonów, formaldehydu i jego donorów oraz związków chlorowanych. Na tym jednak badanie się nie skończyło.

Płyny musiały także udowodnić, jak dobrze radzą sobie w praktyce z tłuszczem i uporczywymi zabrudzeniami. Do przeprowadzenia testów wykorzystano ponad 2000 talerzy.

Rezultat okazał się rozczarowujący. Mniej niż połowa produktów przekonała ekspertów swoją skutecznością, a tylko dwa płyny otrzymały końcową ocenę „bardzo dobrą”.

Fit Original z oceną „niedostateczną”

Najgorzej w całym zestawieniu wypadł Fit Original Spülmittel. Produkt otrzymał od ÖKO-TEST ocenę „mangelhaft”, czyli „niedostateczną”. Powodem nie była wyłącznie skuteczność mycia. W laboratorium wykryto podwyższony poziom formaldehydu. Jak wyjaśnia CHIP, stężenie przekraczało poziom, który ÖKO-TEST przyjmuje w swojej ocenie w odniesieniu do kosmetyków spłukiwanych ze skóry. Testerzy zastosowali takie odniesienie ze względu na fakt, że podczas ręcznego zmywania płyn ma bezpośredni kontakt ze skórą.

ÖKO-TEST badał produkty zarówno pod kątem formaldehydu, jak i substancji mogących go uwalniać. Formaldehyd może m.in. wywoływać reakcje alergiczne, a jego wdychanie wiąże się z działaniem rakotwórczym.

Warto jednak podkreślić, że wynik testu nie oznacza automatycznie wycofania produktu ze sprzedaży. Jest to ocena konsumencka przeprowadzona według kryteriów ÖKO-TEST.

Znane marki wcale nie muszą być najlepsze

Badanie przyniosło jeszcze jeden interesujący wniosek. Znana marka i wyższa cena nie gwarantują lepszego wyniku. Eksperci zauważyli, że część popularnych produktów traciła punkty nie ze względu na problematyczne składniki, ale przede wszystkim przez słabą skuteczność usuwania zabrudzeń. W teście sprawdzano m.in., jak płyny radzą sobie z mocno przypalonym tłuszczem na stalowych powierzchniach.

Tylko trzy z 26 produktów usunęły w tym wymagającym teście cały brud. W przypadku wielu pozostałych rezultat oceniono jako przeciętny lub słaby.

Tani płyn z supermarketu wśród najlepszych

Największe zaskoczenie znajduje się jednak na drugim końcu rankingu. Wśród najlepiej ocenionych produktów znalazł się Ja! Ultra Power Spülmittelkonzentrat, czyli koncentrat marki własnej Rewe. ÖKO-TEST wymienia go wśród dwóch produktów, które uzyskały końcową ocenę „bardzo dobrą”.

Bardzo dobrze wypadł również Sodasan Spülmittel Lemon & Lime. Według CHIP produkt otrzymał ocenę „bardzo dobrą”, łącząc korzystną ocenę składu z dobrym wynikiem w próbach praktycznych. Dwanaście kolejnych płynów uzyskało ocenę „dobrą”.

Co ciekawe, koncentraty były w praktycznej części badania oceniane według bardziej rygorystycznych kryteriów, ponieważ zazwyczaj zawierają więcej środków powierzchniowo czynnych odpowiadających za usuwanie tłuszczu.
Przeczytaj także: Eksperci przebadali popularne środki do czyszczenia toalet. Jeden zagraża zdrowiu

ÖKO-TEST zwraca uwagę na jeszcze jeden problem

W porównaniu z badaniami sprzed kilku lat sytuacja pod względem składu wielu płynów uległa poprawie. Problem silnie alergizujących konserwantów występuje obecnie znacznie rzadziej. Nie zniknął jednak całkowicie.

W jednym z badanych produktów nadal wykryto methylisothiazolinone (MIT), czyli konserwant krytykowany ze względu na możliwość wywoływania reakcji alergicznych. Cztery produkty straciły natomiast punkty z powodu zastosowania trudno biodegradowalnych środków powierzchniowo czynnych, które mogą obciążać środowisko.