Przejdź do treści

UE wprowadza nową aplikację. Von der Leyen: ma działać podobnie jak certyfikat covidowy

16/04/2026 09:40 - AKTUALIZACJA 27/04/2026 16:01
Weryfikacja wieku w mediach społecznościowych

Unia Europejska ukończyła pracę nad nową aplikacją, którą Ursula von der Leyen porównała do rozwiązania znanego z czasów pandemii. Weryfikacja wieku w mediach społecznościowych staje się europejską rzeczywistością. Aplikacja EU Age Verification App, przetestowana już w 7 państwach członkowskich działa w prosty sposób, podobnie jak certyfikat covidowy.

Weryfikacja wieku w mediach społecznościowych

Weryfikacja wieku w mediach społecznościowych staje się europejską rzeczywistością

„To rodzice mają wychowywać swoje dzieci. Nie platformy” powiedziała Ursula von der Leyen 15 kwietnia w Brukseli. Aby przełożyć tę zasadę na praktykę, Komisja Europejska poinformowała, że aplikacja do weryfikacji wieku jest już gotowa. Nie ma jej jeszcze w sklepach z aplikacjami, ale rozwiązanie jest technicznie ukończone, przetestowane w 7 krajach Europy (w tym we Włoszech) i ma stać się nowym narzędziem, dzięki któremu UE chce lepiej chronić nieletnich w internecie.
Kto pamięta czasy pandemii, ten zna ten mechanizm. Certyfikat covidowy potwierdzał zaszczepienie, nie ujawniając przy tym szczegółów historii medycznej. Nowa aplikacja ma działać według bardzo podobnej logiki — tyle że w obszarze wieku. Pobiera się ją na telefon, konfiguruje przy użyciu paszportu lub dowodu osobistego, a następnie pozwala potwierdzić, że użytkownik przekroczył wymagany próg wieku, by korzystać z danej usługi online. Bez podawania nazwiska, bez zostawiania śladów i bez możliwości śledzenia.

„Mówiąc prosto, jest całkowicie anonimowa: użytkowników nie da się śledzić” — wyjaśniła von der Leyen. Jak dodała, kod ma być open source, co ma zapewnić pełną przejrzystość i umożliwić przyjęcie tego samego standardu także krajom spoza UE. Aplikacja wpisuje się w szerszy projekt: ma być jednym z elementów europejskiego portfela tożsamości cyfrowej, którego wdrożenie zaplanowano na koniec 2026 roku.

Nowa aplikacja przetestowana w 7 krajach

Testy uruchomiono w lipcu 2025 roku początkowo w pięciu państwach: we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Grecji i Danii. Później do programu dołączyły Cypr i Irlandia. Test w warunkach zbliżonych do realnych pozwolił dopracować system i usunąć słabe punkty jeszcze przed publicznym ogłoszeniem.
Przeczytaj także: „Nie możemy dłużej czekać”. Mocny apel Ursuli Von der Leyen do Europy

Europejski projekt nie wydaje się odosobnionym rozwiązaniem, lecz pierwszym elementem szerszego mechanizmu. Jego pełniejszy kształt ma się wyłonić po przedstawieniu ostatecznych zaleceń przez grupę ekspertów Komisji, co zapowiedziano na lato tego roku. Dotąd ochrona nieletnich w internecie była wprowadzana w sposób niespójny. Francja i Portugalia ustanowiły już limity wieku dostępu do mediów społecznościowych: Paryż — poniżej 15 lat, Lizbona — poniżej 13. Inne kraje rozważają podobne rozwiązania, ale każde według własnych zasad. Efekt to fragmentacja, która w praktyce osłabia cały system: nieletni zablokowany w jednym państwie może obejść zakaz, zakładając konto zarejestrowane w innym.

Celem UE ma być zakończenie tej fragmentacji poprzez jednolitą „tarczę” obejmującą wszystkie 27 państw członkowskich. Komisja w przyszłym miesiącu ma uruchomić mechanizm koordynacji, by zapewnić wzajemnie kompatybilne rozwiązania techniczne. „Potrzebujemy zharmonizowanego europejskiego podejścia” — powiedziała von der Leyen. W praktyce oznacza to jedno: albo państwa zrobią to wspólnie, albo system nie zadziała.

Za tym ogłoszeniem stoi również polityczna gra o większej skali. Europejska aplikacja do weryfikacji wieku, działająca na różnych platformach, uderzy w interesy amerykańskich gigantów cyfrowych — Meta, TikToka, Google’a, Snapchata — którzy dotąd samodzielnie i często nie w pełni przejrzyście kontrolowali dostęp nieletnich. Sprawne narzędzie techniczne ma być warunkiem koniecznym dla ewentualnych przyszłych działań legislacyjnych: trudno nakładać obowiązki, jeśli wcześniej nie zaproponuje się praktycznego rozwiązania.
Przeczytaj także: „Obowiązkowe na wszystkich urządzeniach”: UE wprowadza wielką zmianę. Musimy być gotowi

Europa ma takie rozwiązanie już teraz. Pozostaje pytanie, czy cyfrowi giganci dostosują się dobrowolnie, czy potrzebny będzie mocniejszy impuls regulacyjny. Pierwszy krok — technologiczny — został jednak wykonany. I najwięksi gracze branży tech doskonale o tym wiedzą.

Uzależnienie cyfrowe w centrum debaty

Von der Leyen nie przebierała w słowach. Platformy mediów społecznościowych oferują „uzależniające środowisko, które nie sprzyja młodym, rozwijającym się umysłom” – powiedziała, dodając, że „co szósty nieletni pada ofiarą cyberprzemocy”. Liczby są brutalne, a ton Brukseli wyraźnie zmienił się od lat, gdy giganci technologiczni byli traktowani jak partnerzy w dialogu. Teraz przesłanie jest inne: „ Będziemy mieć zerową tolerancję dla firm, które nie szanują praw naszych dzieci ”.