Przejdź do treści

Lufthansa zmienia zasady. Tanie bilety kuszą, ale pasażerowie mogą zapłacić więcej

07/10/2026 17:09 - AKTUALIZACJA 07/10/2026 17:17
nowa taryfa Lufthansy Foto: samolot linii Lufthansa na pasie startowym

Lufthansa rozszerza ofertę o nową taryfę, która na pierwszy rzut oka może wyglądać jak świetna wiadomość dla osób szukających tanich lotów po Europie. „Economy Basic” ma być dostępna na niemal całej europejskiej siatce połączeń przewoźnika. Problem w tym, że niska cena oznacza również znacznie mniej wliczonych usług. Dla części pasażerów nowa oferta będzie sposobem na oszczędność, dla innych może skończyć się wyższym rachunkiem.

nowa taryfa Lufthansy Foto: samolot linii Lufthansa

Nowa taryfa Lufthansy już od października

Taryfę „Economy Basic” można rezerwować od 6 października 2026 roku na loty rozpoczynające się 27 października lub później. Początkowo rozwiązanie było stopniowo wprowadzane na trasach krótko- i średniodystansowych, ale teraz Lufthansa rozszerza je na niemal wszystkie europejskie połączenia.

Nowa opcja będzie dostępna nie tylko w samej Lufthansie. Obejmuje również przewoźników należących do grupy, m.in. Swiss, Austrian Airlines, Brussels Airlines, Discover Airlines, Lufthansa City Airlines oraz Air Dolomiti. Wyjątkiem pozostają niektóre połączenia z Rzymu.

Tani bilet, ale tylko z małą torbą

Najważniejsza zmiana dotyczy bagażu podręcznego. W najtańszej taryfie pasażer nie otrzyma standardowej możliwości zabrania większej walizki do kabiny. W cenie biletu znajduje się wyłącznie jeden mały przedmiot osobisty, na przykład plecak lub niewielka torba, którą trzeba umieścić pod fotelem znajdującym się przed pasażerem. Maksymalne wymiary takiego bagażu to 40 × 30 × 15 cm.

Jeśli podróżny chce zabrać większą walizkę kabinową, będzie musiał dopłacić za dodatkową usługę. To właśnie tutaj może pojawić się haczyk. Początkowo wyjątkowo tani bilet może po doliczeniu potrzebnego bagażu kosztować znacznie więcej.

Kto rzeczywiście skorzysta?

„Economy Basic” może być dobrym rozwiązaniem przede wszystkim dla osób wybierających się na krótki wyjazd, które potrafią spakować wszystkie rzeczy do małego plecaka. Na nowej taryfie mogą również skorzystać podróżni, dla których najważniejsza jest sama możliwość dotarcia do celu za jak najniższą cenę i którzy nie potrzebują dodatkowych usług. W przypadku weekendowego wypadu do europejskiego miasta taka opcja może więc rzeczywiście pozwolić ograniczyć wydatki.

Dla innych cena może szybko wzrosnąć

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób podróżujących z większym bagażem. Walizka kabinowa, bagaż rejestrowany czy inne dodatkowe usługi nie są automatycznie zawarte w najtańszej taryfie – przypomina reisereporter.de. Oznacza to, że przed zakupem biletu warto sprawdzić końcową cenę całej podróży, a nie tylko kwotę wyświetlaną przy podstawowej taryfie.
Przeczytaj też: Nowe zasady bagażu podręcznego. Tyle rzeczy będzie można zabrać bez dopłaty

Lufthansa nie jest zresztą jedynym przewoźnikiem, który zmierza w tym kierunku. Podobne rozwiązania stosują również inne europejskie linie. Dla pasażerów oznacza to coraz większą potrzebę dokładnego sprawdzania, co właściwie zawiera najtańszy bilet. W praktyce atrakcyjna cena na początku rezerwacji nie zawsze musi oznaczać najtańszą podróż.