
Wojna w Iranie uderza w niemiecki transport. Konflikt na Bliskim Wschodzie zaczyna odbijać się szerokim echem na niemieckim rynku transportu i logistyki. Eksperci ostrzegają, że rosnące ceny oleju napędowego mogą poważnie zagrozić funkcjonowaniu firm transportowych, a w konsekwencji wpłynąć na dostępność towarów dla konsumentów w całym kraju. W obliczu niepewnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, branża apeluje o szybkie działania rządu, które mogłyby uchronić małe i średnie przedsiębiorstwa przed poważnymi problemami finansowymi.

Wojna w Iranie uderza w niemiecki transport. Diesel drożeje, firmy w niepewności
Według Bundesverband Güterkraftverkehr, Logistik und Entsorgung (BGL), wzrost kosztów oleju napędowego stawia wiele firm transportowych w trudnej sytuacji. „W rozmowach z przedsiębiorcami transportowymi obserwuję ogromne obawy o stabilność finansową i wręcz o samą egzystencję ich firm” – mówi Dirk Engelhardt, rzecznik BGL. Ponieważ aż 85% towarów w Niemczech przewożonych jest ciężarówkami, wzrost kosztów paliwa może mieć realny wpływ na łańcuchy dostaw i ceny dla klientów.
Branża apeluje do rządu
BGL apeluje o wprowadzenie tzw. dieselowej blokady cenowej, pożyczki o niskim oprocentowaniu, gwarancje państwowe oraz dopłaty do odsetek, aby firmy mogły utrzymać płynność finansową i uniknąć fali bankructw. Jednak minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) odrzuca blokadę cenową, argumentując, że nie ma niedoboru paliwa w Niemczech, a wielu ekspertów ekonomicznych również jest sceptycznych wobec takiego rozwiązania. Jak podaje Merkur, posłowie SPD i CDU/CSU deklarują gotowość do pilnych działań i monitoringu sytuacji, by minimalizować ryzyko zakłóceń w dostawach. Przeczytaj także: Kultowy napój zagrożony. Wojna w Iranie zagraża jego produkcji
Ceny paliw wciąż wysokie mimo spadku ropy
Choć ceny ropy naftowej spadły w ostatnich dniach w związku z zapowiedziami zakończenia konfliktu, kierowcy wciąż odczuwają skutki wcześniejszych wzrostów. Średnia cena diesla w Niemczech wynosi obecnie około 2,19 euro za litr, a benzyny E10 – 2,05 euro. Zdaniem ADAC, sytuacja na stacjach nadal pozostaje napięta i nie widać natychmiastowej ulgi dla konsumentów.
