Przejdź do treści

13 lat temu ta zbrodnia wstrząsnęła Niemcami. Sprawca wypuszczony na wolność z nową tożsamością

Tagi:
30/09/2025 11:52 - AKTUALIZACJA 30/09/2025 11:52

Sprawca morderstwa na wolności. Trzynaście lat temu w Lipsku doszło do jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni w historii Saksonii. Młody mężczyzna zginął w brutalny, niemal niewyobrażalny sposób w mieszkaniu swojego przyjaciela, a sprawca – targany mrocznymi fantazjami – został skazany na długie lata więzienia i pobyt w szpitalu psychiatrycznych. Teraz, po zaledwie 13 latach od bestialskiego morderstwa, mężczyzna wraca na wolność. Co więcej, sąd przyznał mu nową tożsamość. Jak to możliwe i czy rzeczywiście nie stanowi już zagrożenia dla otoczenia?

Brutalnie zamordował swojego przyjaciela. Mówiły o tym całe Niemcy

W listopadzie 2011 roku w Elsterbecken w Lipsku odkryto fragmenty zmasakrowanego ciała. Dochodzenie ujawniło jeden z najbardziej szokujących przypadków morderstwa w historii regionu. Benjamin H., dziś 36-letni mężczyzna, w dniu swoich 23. urodzin brutalnie zamordował swojego przyjaciela Jonathana, wciągając go w prawdziwy horror w swoim mieszkaniu w Lipsku-Lindenau.

Ofiara została uderzona hantlą, a następnie wielokrotnie dźgnięta nożem. Benjamin H. kontynuował okrutne działania – przeprowadził brutalną kastrację, podczas gdy Jonathan nadal żył, a po śmierci podzielił ciało na części, które częściowo wrzucił do rzeki. Śledczy odkryli na jego urządzeniach cyfrowych szczegółowe plany kolejnych morderstw i przejawy skrajnie zaburzonej psychiki, w tym scenariusze kanibalistyczne. Przeczytaj także: Dramat w Niemczech: 38-latka zaatakowana nożem na przystanku autobusowym. Sprawca na wolności

Sprawca morderstwa na wolności

Sąd uznał wówczas, że działał z czystej, brutalnej motywacji, a jego zaburzenie osobowości obniżało poczytalność. Skazany został na 14 lat więzienia oraz pobyt w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Już w styczniu tego roku, po niecałych 13 latach, Benjamin H. został zwolniony warunkowo – podał Tag24. Zgodnie z opinią biegłych, dzięki terapii behawioralnej opanował swoje skrajnie niebezpieczne impulsy.

Obecnie mężczyzna żyje pod nową tożsamością. Jest pod nadzorem przez pięć lat i ma regularne spotkania terapeutyczne. Kontrowersje budzi fakt, że niektórzy uważają, iż tak krótki czas odbywania kary w przypadku tak okrutnej zbrodni jest niewystarczający.