
19-latek z Niemiec od lat mieszka w pociągach. Dla większości pasażerów podróż pociągiem to po prostu sposób na dotarcie z punktu A do B – często pełen opóźnień, tłoku i zmęczenia. Dla 19-letniego mieszkańca Szlezwiku-Holsztynu, to jednak coś zupełnie innego: całe życie. Młody Niemiec od kilku lat nie posiada stałego mieszkania i zamiast tego mieszka w pociągach ICE, traktując je jak swój dom, biuro i przestrzeń codzienności. To, co dla innych byłoby chwilową przygodą, dla niego stało się świadomie wybranym stylem życia, który – jak się okazuje – przyniósł mu nie tylko oszczędności, ale także pracę i miłość.

19-latek z Niemiec od lat mieszka w pociągach. Od tego się zaczęło
Wszystko zaczęło się od telewizyjnego reportażu, który Lasse Stolley zobaczył jako nastolatek. Idea życia w podróży zakiełkowała w jego głowie, ale dopiero gdy jego planowana nauka programowania nie doszła do skutku po ukończeniu szkoły, postanowił spróbować. W 2022 roku kupił kartę BahnCard 100 i zaczął swoje życie „na torach”.
Pierwsze testowe podróże odbył z matką – do Hamburga i Monachium. Wtedy okazało się, że taki model życia może działać: spanie w pociągach, mycie się w publicznych miejscach i planowanie dnia według rozkładów jazdy.
Dom w wagonie, między Hamburgiem a Alpami. Tyle go to kosztuje
Stolley większość czasu spędza w strefach ciszy w pociągach ICE 4, gdzie – jak twierdzi – często znajdują się wolne miejsca. Jego „mieszkanie” zmienia się kilka razy dziennie, a krajobraz za oknem zastępuje stały adres. Śniadanie z widokiem na góry, kolacja nad Bałtykiem.
Ekonomicznie ten styl życia również ma sens. Roczny koszt BahnCard 100 dla młodych osób to około 6000 euro, co w jego przypadku zastępuje czynsz, media i inne wydatki związane z mieszkaniem.
Praca, która również jest w ruchu
W 2024 roku Stolley rozpoczął pracę w prywatnej firmie kolejowej TRI w obsłudze pasażerów, a niedługo później zaczął szkolenie na maszynistę. Od 2026 roku oficjalnie pracuje w branży kolejowej. Jego życie prywatne również związało się z podróżami – swoją dziewczynę poznał w DB Lounge podczas przerwy między kursami.
Ich relacja funkcjonuje w nietypowy sposób: spotkania są krótkie, często przypadkowe i odbywają się na trasie. Nie mają wspólnego mieszkania ani stałych randek w klasycznym sensie. Przeczytaj także: Niemiecki rząd szykuje zmiany dla najemców i właścicieli mieszkań. Ogrzewanie po nowemu
Czy to trend przyszłości?
Historia Stolleya nie jest całkowicie odosobniona. Coraz więcej osób na świecie decyduje się na życie w ruchu – na statkach wycieczkowych, w terminalach lotniskowych czy w modelu pracy zdalnej połączonej z ciągłymi podróżami – podaje Merkur.
W przypadku kolei jego wybór pokazuje jednak coś innego: że nawet w systemie takim jak niemiecka sieć kolejowa zarządzana przez Deutsche Bahn można stworzyć własną, alternatywną formę codzienności.
