
Coraz więcej firm w Europie szuka sposobów na poprawę komfortu pracy bez obniżania wynagrodzeń. Jedno z włoskich przedsiębiorstw postanowiło pójść o krok dalej i wprowadziło 34-godzinny tydzień pracy przy pełnym wynagrodzeniu. Decyzja odbiła się szerokim echem, ponieważ dotyczy firmy działającej w wymagającej branży produkcyjnej, gdzie obowiązuje również praca zmianowa. To rozwiązanie ma nie tylko poprawić work-life balance, ale także zwiększyć atrakcyjność pracodawcy i utrzymać wysoką konkurencyjność na rynku.

34-godzinny tydzień pracy przy pełnym wynagrodzeniu. Takie zasady obowiązują w firmie
Włoska firma Galletti z miejscowości Bentivoglio, specjalizująca się w produkcji pomp ciepła, klimatyzatorów i urządzeń grzewczych, świętuje w tym roku 120-lecie działalności. Z tej okazji przedsiębiorstwo podpisało nowy zakładowy układ zbiorowy pracy, którego najważniejszym elementem jest skrócenie czasu pracy bez zmniejszania pensji.
Pracownicy zatrudnieni w systemie zmianowym pracują obecnie 34 godziny tygodniowo, zachowując pełne wynagrodzenie. Od poniedziałku do czwartku wykonują siedmiogodzinne zmiany, które są rozliczane jak osiem godzin pracy. W piątki pracują sześć godzin, również otrzymując wynagrodzenie odpowiadające ośmiogodzinnemu dniowi pracy.
Osoby pracujące w standardowym systemie również korzystają ze skrócenia dnia pracy – ich norma została obniżona do siedmiu godzin dziennie. Jeżeli z powodów organizacyjnych firma potrzebuje pełnej, ośmiogodzinnej zmiany w piątek, pracownik otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie odpowiadające 15 minutom pracy. Takie rozwiązanie może być stosowane maksymalnie przez połowę piątków w ciągu roku i wyłącznie z inicjatywy pracodawcy.
Przeczytaj także: Wstrząs w Niemczech. Legendarny niemiecki producent ogłosił upadłość
Krótszy czas pracy i więcej benefitów dla pracowników
Nowe porozumienie nie ogranicza się wyłącznie do skrócenia tygodnia pracy. Pracownicy otrzymają także szereg dodatkowych świadczeń finansowych. Premia za wyniki może wynieść nawet 2150 euro, a gwarantowana zaliczka została ustalona na poziomie 300 euro. Podwyższono również wysokość tzw. czternastej pensji o 50 euro. Wyższe będą także stawki za nadgodziny – o 5 procent względem krajowego układu zbiorowego obowiązującego w branży.
Kreiszeitung.de informuje, że firma zdecydowała się również zamrozić ceny posiłków w stołówce na cztery lata, zwiększyć wartość bonów żywieniowych z 5 do 7 euro oraz przyznać pracownikom świadczenia socjalne o wartości 325 euro. Przedsiębiorstwo będzie także opłacać składki na dodatkowe programy emerytalne dla wszystkich zatrudnionych, również tych powyżej 35. roku życia.
Jednym z najbardziej nietypowych elementów porozumienia jest utworzenie specjalnego banku godzin solidarności. Rozwiązanie to ma umożliwiać przekazywanie czasu pracy osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, w tym ofiarom przemocy ze względu na płeć, zapewniając im dodatkowy czas wolny i ochronę dochodów.
Nowe warunki poparło 85 procent pracowników. Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych porozumienie pokazuje, że 34-godzinny tydzień pracy przy pełnym wynagrodzeniu nie jest jedynie teorią, lecz realnym rozwiązaniem możliwym do wdrożenia także w nowoczesnym przemyśle. Przykład włoskiej firmy może stać się inspiracją dla kolejnych przedsiębiorstw, które szukają sposobów na zwiększenie satysfakcji pracowników bez rezygnacji z efektywności i rozwoju biznesu.
