Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Podwyżki cen i brak oleju uderzają także w fastfoody. Burgery i kebaby będą droższe

Podwyżki cen i brak oleju uderzają także w fastfoody. Burgery i kebaby będą droższe

Brak oleju słonecznikowego w Niemczech uderza także w fastfoody. McDonald’s i Döner kebab będą droższe – informuje portal chip.de

Brak oleju słonecznikowego w Niemczech uderza także w fastfoody. McDonald’s i Döner kebab bądą droższe
Zdjęcie ilustracyjne / Unsplash.com

Ze względu na wojnę na Ukrainie olej słonecznikowy stał się w Niemczech towarem deficytowym. Odczuli to nie tylko konsumenci, ale także branża gastronomiczna oraz producenci żywności. Eksperci nie spodziewają się poprawy sytuacji w najbliższym czasie. Duże firmy zmieniły już z tego powodu mieszanki olejów do przygotowywania frytek.

W supermarketach olej słonecznikowy jest już od kilku tygodni w większości wyprzedany. Jego niedobór już dawno dotknął także duże firmy. „Do smażenia naszych frytek używamy mieszanki olejów roślinnych – w tym oleju słonecznikowego i rzepakowego – przy czym olej słonecznikowy stanowi tylko mniejszą część” – mówiła rzeczniczka McDonald’s Germany w Monachium. „Ze względu na obecną ograniczoną dostępność, tymczasowo jeszcze bardziej ograniczymy ten mniejszy udział oleju słonecznikowego”

Niedobór oleju słonecznikowego nie oznacza, że osoby mieszkające w Niemczech będą musiały obyć się bez frytek, kiełbasek, pączków i innych smażonych potraw. Jego odpowiednim zamiennikiem jest olej rzepakowy i nie zapowiada się na problemy związane z jego dostępnością.

>>>>Niemcy: Butelka oleju w sklepach Aldi kosztuje teraz 5 euro!

„Nie ma problemu z rzepakiem” – mówi rzecznik firmy Ovid. W Niemczech, Francji czy Polsce rzepak uprawia się na prawie milionie hektarów. Według stowarzyszenia, fakt, że olej rzepakowy jest obecnie trudno dostępny lub niemożliwy do zdobycia w wielu supermarketach, wynika zarówno z gromadzenia zapasów, jak i z problemów logistycznych.

Brak oleju słonecznikowego w Niemczech uderza także w fastfoody. McDonald’s i Döner kebab będą droższe

Gastronomia i przemysł spożywczy, podobnie jak konsumenci, odczuwają skutki gwałtownego wzrostu cen oleju spożywczego. ”Zdecydowanie widzimy, że ceny olejów do gotowania drastycznie wzrosły” – mówi Thomas Geppert, dyrektor regionalny stowarzyszenia hoteli i restauracji Dehoga w Monachium.

W najbliższych miesiącach przewiduje się dalszy wzrost cen wielu produktów spożywczych – również w gastronomii, w tym w barach szybkiej obsługi. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego żywność i napoje na wynos oraz jedzenie w restauracjach typu fast food były w marcu o około sześć procent droższe niż rok temu.

>>>Energia elektryczna i gaz stają się w Niemczech jeszcze droższe. „Niestety będą kolejne podwyżki”

McDonald’s zalecił już „dostosowanie cen” swoim kierownikom restauracji dla niektórych pozycji w menu.

Kebab za 7,30 euro

„W rzeczywistości döner kebab powinien kosztować 7,30 euro” – powiedział Gürsel Ülber, przewodniczący stowarzyszenia tureckich producentów döner kebabów w Europie, w wywiadzie dla Deutsche Presse-Agentur. Przez długi czas w Berlinie za bułkę z sosem, sałatką i mięsem trzeba było zapłacić około 3,50 euro – obecnie kwota ta wynosi od 5 do 6 euro.

„W przypadku innych surowców, takich jak wołowina, wzrost cen o 50 procent był jeszcze bardziej dotkliwy” – twierdzi Federalne Stowarzyszenie Gastronomii Systemowej, które reprezentuje takie sieci jak Burger King i Nordsee. Zboże, mąka, warzywa – za wszystko firmy muszą płacić więcej.

„Trudno jest w pełni przenieść ceny ze względu na konkurencję” – mówił Ülber. W ubojniach i zakładach rozbioru płaci znacznie więcej. Jeśli będzie on sprzedawał swoje kebaby barom z przekąskami po odpowiednio wyższej cenie, mogą one zdecydować się na zakup u innych dostawców. Ülber uważa, że w ciągu dwóch do trzech miesięcy pierwsze restauracje z kebabem będą musiały zrezygnować z działalności.

Chip.de, PolskiObserwator.de