w

Otrzymali mandat za fotografowanie wypadku, wśród nich polski kierowca


Mandat za fotografowanie wypadku – wśród kierowców, których niemiecka policja ukarała na autostradzie A8 był też Polak.

Niemcy ścigają za fotografowanie i filmowanie wypadków. Oprócz mandatu, “łowcy nieszczęść” mogą zostać ukarani także punktem karnym, a nawet utratą prawa jazdy na okres jednego miesiąca.

W poniedziałek (19 lipca) na autostradzie A8 w Niemczech w jednej z zatoczek ciężarówka przewróciła się na bok. Akcja ratunkowa trwała kilka godzin. Jak często bywa w tego typu sytuacjach utworzył się korek. Część kierowców zatrzymywała się, aby swoim smartfonem sfotografować lub sfilmować miejsce wypadku. Policja ukarała ich mandatem, które musieli zapłacić na miejscu.

Niemiecka policja ściga gapowiczów

Gapowicze, którzy korzystają z telefonu za kierownicą, aby zrobić efektowne ujęcia rozbitych samochodów albo ofiar kolizji, utrudniają prowadzenie akcji ratowniczych i stwarzają zagrożenie w ruchu. Od pewnego czasu niemiecka policja  surowa kara tego typu zachowania.

Wczoraj policjanci przyłapali w sumie sześciu kierowców na fotografowaniu i filmowaniu przewróconego tira na autostradzie A8. Jak informuje portal pnp.de, funkcjonariusze z komisariatu policji drogowej w Traunsten wymierzyli grzywnę 28-letniemu Austriakowi, podróżującemu swoim VW i 23-letniemu Niemcowi, kierującemu Mercedesem Sprinterem. Obaj wykonywali fotografie telefonami komórkowi w trakcie jazdy. Ponadto mandaty w wysokości 100 euro wymierzono czterem zawodowym kierowcom ciężarówek: Słoweńcowi, Polakowi, Bośniakowi i Ukraińcowi, którzy siedząc za kierownicą tirów robili smartfonami sensacyjne ujęcia rozbitego pojazdu swojego kolegi.

Czytaj także: Niemiecki policjant ostro rozprawił się z łowcami nieszczęść. Filmik z jego akcją bije rekordy popularności

Źródło: Pnp.de, PolskiObserwator.de

 

 

policjant

Niemcy: Dochodzenie w sprawie brutalnego zachowania policjanta

Bilans ofiar powodzi w Niemczech, dramatyczne doniesienia ze sztabu akcji ratowniczej