w

Niemcy: Angela Merkel chce dalszych restrykcji, w tym zakazu podróży lotniczych i kontroli na granicach

Kanclerz Niemiec myśli o dalszych restrykcjach. W planach: ograniczenie praktycznie do zera ruchu lotniczego z i do Niemiec oraz zaostrzenie kontroli na granicach. Nie jest pewne także zniesienie twardego lockdownu w połowie lutego.

Jak donosi „Bild”, podczas wewnętrznej narady kanclerz Merkel z politykami CDU (narada odbyła się 24 stycznia), szefowa rządu domaga się wprowadzenia w Niemczech kolejnych, jeszcze bardziej drastycznych, restrykcji. Jak powiedziała, z powodu mutacji koronawirusa Niemcy siedzą „na beczce prochu” i absolutnie nie jest pewne, że lockdown zostanie zniesiony w połowie lutego.

– Musimy być jeszcze bardziej rygorystyczni, w przeciwnym razie wrócimy tam, gdzie byliśmy dwa tygodnie temu. Niemcy muszą dojść do wskaźnika zakażeń poniżej 50 na 100 tys. mieszkańców – podkreśliła Angela Merkel.

Ograniczenie podróży i kontrole na granicach

Kanclerz jest coraz bardziej zaniepokojona rozprzestrzenianiem się w Niemczech nowych wariantów wirusa i niesłabnąca chęcią Niemców do podróży, ponieważ mogliby oni sprowadzić zmutowanego wirusa do kraju.

– W Boże Narodzenie 50 tys. osób latało codziennie na Wyspy Kanaryjskie i Malediwy – powiedziała podczas narady. Setki razy zadawała sobie wtedy pytanie: „Dlaczego nie możemy zakazać podróży?” Ale zawsze wtedy padała „odpowiedź ukuta przez obywateli byłej NRD, że jesteśmy przecież wolnym krajem”. Można było wprowadzić 15-kilometrową strefę maksymalnego oddalania się od domu, ale trudno jest  zakazać podróżowania po świecie – przyznała. – Żyjemy na beczce prochu z powodu mutacji.

Wyjaśniła także, że chciałby przerzedzić ruch lotniczy w taki sposób, „aby nigdzie nie można było dotrzeć”. Zaznaczyła, że jeśli nie można wprowadzić zakazów podróży, chciałaby w inny sposób uniemożliwić Niemcom podróżującym za granicę przywożenie mutacji do kraju.

– Podróżowanie musi stać się nieatrakcyjne, niewygodne, na przykład poprzez kwarantannę – powiedziała Merkel.

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer powiedział we wtorek „Bildowi”, że rozważane jest “masywne ograniczenie” ruchu lotniczego do Niemiec, a także zaostrzenie kontroli na granicach.

Rząd jest szczególnie zaniepokojony faktem, że linie lotnicze nie przestrzegają surowych zasad pandemicznych. 16 linii lotniczych złamało przepisy wjazdowe do Niemiec 250 razy tylko w ciągu jednego dnia – pisze “Bild”.

Poluzowanie w lutym? Nadal niepewne

Podczas niedzielnej narady, kanclerz przyznała także, że nie jest nadal pewne, że planowane otwarcie i stopniowe łagodzenie blokady pandemicznej może nastąpić w połowie lutego.

Wyjaśniła, że chce odwrócić kolejność łagodzenia restrykcji.

– Musimy znosić restrykcje odwrotnie niż planowano: najpierw przedszkola i szkoły, potem sklepy, a następnie restauracje – powiedziała.

Kanclerz domaga się także częstszego przeprowadzania testów w domach starców.

 

źródło: BILD.de/dw.com

 

Brandenburgia wsparła mazowieckie szpitale w walce z COVID-19

Aptekarz przyznał się do zniszczenia setek szczepionek na koronawirusa