Niemcy: Kary pieniężne dla marnujących terminy szczepień. Czy ten pomysł wejdzie w życie?

W Niemczech coraz więcej osób nie stawia się umówiony termin szczepienia przeciw Covid-19. Politycy i lekarze chcą, by karać ich grzywną. Czy do tego dojdzie?

Niektórzy politycy i lekarza za wprowadzeniem grzywny za niestawienie się na szczepienie

Politycy rządzących w Niemczech partii SPD oraz CDU i CSU przyłączyli się do żądań grzywny dla osób, które zapisują się na szczepienie, a potem nie przychodzą na nie, nie odwołując nawet wizyty. Ekspert SPD ds. zdrowia i lekarz Karl Lauterbach w rozmowie dla „Bild am Sonntag” uznał, że byłoby dobrze, gdyby takie osoby były karane. Podobnego zdania jest Mario Czaja, prezes berlińskiego Czerwonego Krzyża.

„Niestety, od kilku tygodni obserwujemy, że coraz więcej osób nie odwołuje wizyty, mimo że są umówione w ośrodkach szczepień. To spory brak solidarności z tymi, którzy chcą szybciej umówić się na spotkanie” – powiedział Mario Czaja w rozmowie z RBB24.de.

Czaja zaproponował grzywny w wysokości 25-30 euro. Według niego od pięciu do dziesięciu procent wizyt w berlińskich punktach szczepień przepada. Podejrzewa się, że ludzie nie przychodzą na wizytę, bo są na wakacjach, szacują, że zagrożenie koronawirusem nie jest już tak wysokie lub dlatego, że w międzyczasie umówili się na wcześniejszą wizytę u lekarza zakładowego lub w gabinecie.

Zmarnowane wizyty w punktach szczepień prowadzą do tego, że „szczepimy wolniej niż byśmy mogli i że musimy wyrzucać szczepionki” – skrytykował Ekspert SPD ds. zdrowia i lekarz Karl Lauterbach cytowany przez DW.com/pl. Polityk podkreślił, że on sam szczepi w jednym z centrów i problem zmarnowanych wizyt nie jest mu obcy. W wieczornym programie ARD „Tagesthemen”, powiedział, że to nie jest błahe wykroczenie.

Wiceprzewodniczący klubu poselskiego CDU/CSU w Bundestagu Thorsten Frei zauważył, że takie zachowanie jest nierozważne i jest niczym policzek wymierzony w twarz wszystkim, którzy wciąż czekają na szczepionkę. – Każdy, komu się nie chce sięgnąć po słuchawkę lub kilka razy kliknąć, by odwołać wizytę, powinien być zobowiązany do pokrycia poniesionych kosztów zmarnowania szczepionki – stwierdził polityk.

Wzrost przypadków zachorowań

Wraz z rozprzestrzenianiem się wariantu Delta również w Niemczech odnotowano ponownie pierwszy od tygodni nieznaczny wzrost przypadków infekcji koronawirusem. Siedmiodniowy wskaźnik zachorowalności liczony na 100 tys. mieszkańców, który ostatnio stale spadał, wzrósł znowu o 0,1 proc. Według danych z niemieckich sanepidów wynosi on obecnie 5,0. Dzień wcześniej – w sobotę 3 lipca – plasował się na poziomie 4,9 proc., a tydzień wcześniej wynosił jeszcze 5,7.

Od początku pandemii w Niemczech odnotowano 3 730 353 potwierdzone zakażenia SARS-CoV-2. Rzeczywista całkowita liczba może być znacznie wyższa, ponieważ wiele infekcji nie jest wykrywanych.

Ok. 38 proc. Niemców zostało w pełni zaszczepionych przeciwko koronawirusowi – wynika z danych RKI. Nieco ponad 46 mln osób (55,6 proc.) otrzymało przynajmniej jedno szczepienie, 31,4 mln (37,9 proc.) jest w pełni zaszczepionych.

Wśród krajów związkowych najwyższy odsetek osób szczepiących się po raz pierwszy ma Brema (63,7 procent). 14 innych landów osiągnęło granicę 50 procent. Saksonia z 47,7 proc. plasuje się na końcu.

źródło: DW.com/pl, RBB24.de, PAP, PolskiObserwator.de