w

Niemcy: W Berlinie trwa proces Tomasza S., który przyznał się do zamordowania własnej córki

Zdjęcie ilustracyjne

Od 8 czerwca br. w Berlinie trwa proces Tomasza S., oskarżonego o zamordowanie swojej 3-letniej córeczki. 31-letni Polak miał poderżnąć dziecku gardło, a następnie sfilmować scenę jego agonii.

Jak informuje dziennik “Berliner Zeitung”  29 czerwca br. odbyła się kolejna rozprawa. Sędziowie przesłuchali podczas niej policjantów, którzy byli na służbie w komisariacie 4 listopada 2020, to jest w dniu, kiedy doszło do zbrodni i kiedy zgłosił się do nich Tomasz S.

Według relacji 24-letniej policjantki mężczyzna przyszedł do nich zakrwawiony. Mówił, że nieznani mężczyźni zaatakowali go na Köpenicker Landstrasse (Plänterwald). Mieli też grozić jego 3-letniej córce, która miała być razem z nim. Żądali pieniędzy. Twierdził, że tylko sam był w stanie uciec.

Według 32-letniego policjanta Tomasz S. mówił do mundurowych na komisariacie: „Co z moim dzieckiem? Martwię się!”. Jego zachowanie jednak nie wskazywało na to, że naprawdę jest zmartwiony. “Wyglądał na zrelaksowanego, nie płakał” – zeznał policjant.

Na początku procesu Tomasz S. przyznał się do winy. Powiedział: „zrobiłem  coś niewyobrażalnego, zabiłem moją ukochaną córkę”. W jego telefonie znaleziono dowód potwornego morderstwa. Mężczyzna podciął dziecku gardło, a później filmował jego agonię.

Śledczy znaleźli na jego telefonie komórkowym dwa nagrania wideo o długości 15 i 19 sekund. Oba dokumentują moment zabójstwo dziecka co do sekundy.

Makabryczne sekwencje podczas ostatniej rozprawy zostały pokazane w sądzie. Musieli je obejrzeć sędziowie, ławnicy i prawnicy. Na swoim miejscu pozostał tylko oskarżony. Nagranie zarejestrowało także głosy: płacz mordowanego dziecka oraz zimny głos mężczyzny. Więcej na temat przebiegu rozprawy można przeczytać w artykule Anny Łosieńskiej, który ukazał się na łamach “Berliner Zeitung”. 

Podczas jednej z poprzednich rozpraw zeznawała przed sądem matka Tomasza S., która znalazła martwe dziecko w swoim mieszkaniu. Szerzej na ten temat pisaliśmy w TYM artykule>>

Wyrok w sprawie Tomasza S. ma zapaść 15 lipca. Grozi mu dożywocie.

Źródło: BZ.de, PolskiObserwator.de

Poszukiwany Dominik Hutnik: miesiąc od tragedii w Koźminie jej sprawca jest nadal na wolności

RKI: wariant Delta koronawirusa w tym tygodniu może odpowiadać za połowę zakażeń w Niemczech