w

Niemcy: Zebrano ponad 22 tys. euro na rehabilitację Sebastiana, który jako jedyny z rodziny przeżył wypadek

Historia małego Sebastiana, który w wypadku samochodowym stracił całą swoją rodzinę poruszyła serca wielu osób niemieckiego miasteczka Verl. Jak informuje dziennik “Neue Westfälische” od początku roku zebrano tam na rehabilitację chłopca oraz zakup protezy prawej ręki kwotę 22 300 euro.
Przypomnijmy, że Sebastian był uczniem I klasy szkoły podstawowej w Bornholte (Verl) na zachodzie Niemiec, kiedy doszło do tragedii, w której zginęli jego 30-letnia mama, 35-letni tata oraz półroczna siostrzyczka. Chłopiec jako jedyny przeżył fatalną kolizję, ale przez pewien czas leżał w śpiączce w szpitalu. Tam też amputowano mu prawą rękę.

“Mały Sebastian był zaskoczony nie tylko tym, jak dużą sumą pieniędzy zebrano dla niego w Niemczech, ale przede wszystkim ogromną liczbą listów skierowanych do niego” – czytamy na stronach nw.de. W dzienniku zamieszczono zdjęcie jego byłej koleżanki z klasy Luisy (8 lat), która trzyma w rękach kilkumetrową rolkę życzeń adresowanych do chłopca.

Gazeta przypomina, że zbiórka funduszy na leczenie i rehabilitację Sebastiana to pomysł dwóch dziewczynek: Luisy Kowalski i jej przyjaciółki Thei Wiechert (7 l.), z którymi chłopiec chodził do klasy Bornholte. Franziska Kowalski, mama Luisy, założyła specjalne konto, na które można było wpłacać datki, a jej polskojęzyczny mąż skontaktował się z babcią chłopca – informuje nw.de. Duży udział w organizacji zbiórki pieniędzy miała także Sonja Wiechert, mama małej Thei. Czytaj dalej poniżej

Jak informuje “Neue Westfälische” Sebastian przyjechał wraz ze swoimi rodzicami do miasta Verl w 2018 roku. Rodzina przeprowadziła się tam z Essen. Ojciec chłopca znalazł pracę w miejscowym sklepie Nobilia. Chłopiec uczęszczał najpierw do przedszkola, a później do szkoły podstawowej w Bornholte. W międzyczasie urodziła się jego siostra Edytka. W lutym 2020 roku, kiedy cała rodzina przybywała w Polsce  doszło do koszmarnego wypadku. Jak podał serwis naszemiasto.pl  na drodze wojewódzkiej nr 414 Opole – Prudnik z nieznanych przyczyn toyota auris, którą kierował tata Sebastiana na prostym odcinku drogi zjechała na przeciwległy pas jezdni i uderzyła w drzewo.

Źródło: NW.de, NaszeMiasto.pl, PolskiObserwator.de

 

Informację o proteście pracowników zagranicznych opublikowano w poniedziałkowym wydaniu dziennnika

Niemcy: Polscy pracownicy transgraniczni protestowali w Löcknitz

Odblokowano na Facebooku film o niemieckim obozie dla polskich dzieci w Łodzi