Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Niemcy: Wielki niepokój w Bawarii – niemiecki magazyn gazu w Austrii jest prawie pusty

Niemcy: Wielki niepokój w Bawarii – niemiecki magazyn gazu w Austrii jest prawie pusty

Niemiecki magazyn gazu w Austrii jest prawie pusty. Wielki niepokój w Bawarii w związku z ryzykiem przerw w dostaw gazu. O sprawie pisze w czwartek portal Focus.de. 

Magazyn gazu w Haidach koło Salzburga, chociaż znajduje się na terenie Austrii w rzeczywistości jest jednak niemieckim magazynem błękitnego paliwa. W związku z problemami z rosyjskim Gazpromem magazyn  ten jest prawie pusty. Teraz bawarski minister gospodarki Aiwanger ostrzega: Bawaria pilnie potrzebuje surowca energetycznego przed  nadchodzącą zimą.

Magazyn w Haidach jest drugim co do wielkości magazynem gazu w Europie Środkowej. Mimo, że znajduje się w Austrii nie ma z nią prawie nic wspólnego. Zbiornik, który jest stanie pomieścić nawet 2,7 mld metrów sześciennych gazu podłączony jest do niemieckiej sieci gazowej, a nie do austriackiej.  

>>>Niemcy: Dostawy gazu na razie stabilne. “To się może wkrótce zmienić”

Podobnie jak największy magazyn gazu w Niemczech, Rehden w Dolnej Saksonii, Haidach należy w dwóch trzecich do spółek GSA i Astora, które z kolei są spółkami zależnymi od rosyjskiego koncernu państwowego Gazprom. Mimo, że niemiecka sieć spółek Gazpromu znajduje się obecnie pod zarządem komisarycznym Ministerstwa Gospodarki, szkody zostały już wyrządzone.

Według Stowarzyszenia Europejskich Operatorów Magazynów Gazu jeden z dwóch magazynów w Haidach jest prawie całkowicie pusty, a drugi jest wypełniony tylko w około 17 procentach. Niemcy nie mają możliwości uzupełnienia zapasów w magazynach. Rząd niemiecki przyjął ustawę, która od lata bieżącego roku określa minimalne ilości napełnienia magazynów gazu. Ustawa dotyczy jednak tylko magazynów znajdujących się na terytorium Niemiec. 

>>>Wynajem mieszkań w Niemczech – lokatorzy muszą przygotować się na ogromne rachunki za energię

Władze Bawarii są zaniepokojone obecna sytuacją. Gazociąg Austria-Bawaria (ABG) jest zasilany z magazynu w Haidach, skąd gaz jest następnie przesyłany do Bawarii. Ważnym klientem jest oddalone o 40 km bawarskie miasto graniczne Burghausen, gdzie znajduje się tak zwany „trójkąt chemiczny”, jeden z najważniejszych regionów przemysłowych Bawarii. Punkt sieciowy w Haidach jest „kluczowy dla nieprzerwanego zaopatrzenia tego terenu”, zgodnie z oświadczeniem złożonym przez Wacker Chemie z siedzibą w Burghausen do Federalnej Agencji Sieci w 2019 r. Jednak prywatne gospodarstwa domowe w Monachium, Ingolstadt czy Regensburgu są również częściowo zaopatrywane w gaz z tego rurociągu.

>>>Putin zakręcił kurek gazu. Już nie tylko Polska odcięta od dostaw

„Sytuacja magazynu w Haidach musi zostać szybko wyjaśniona, aby można było wykorzystać jego potencjał” – powiedział gazecie „Passauer Neue Presse” bawarski minister gospodarki Hubert Aiwanger. Postulat Aiwangera: Austria powinna zapełnić magazyny gazu, z którego Bawaria będzie czerpać surowiec. “Przecież gaz płynie również z Bawarii do Austrii” – podkreślił minister.

Jak podaje Focus.de Bawaria i Austria ściśle ze sobą współpracują w zakresie dostaw gazu. Ze względów geograficznych dwa zachodnie austriackie landy Tyrol i Voralberg są nawet w całości zaopatrywane w gaz z Niemiec. 

Wiedeń pokazał już, że nie pozostaje obojętny na apele bawarskich polityków. Rząd Karla Nehammera planuje utworzenie strategicznej rezerwy gazu, która zostanie rozdzielona na wszystkie magazyny w kraju – w tym w Haidach. Michael Woltran, szef odpowiedzialnej za to spółki Austrian Gas Grid Management AG (AGGM), ogłosił kilka dni temu, że magazynowanie rozpocznie się 1 czerwca. Austria chce uniezależnić się od rosyjskiego gazu do 2027 roku.

Źródło: Focus.de, PolskiObserwator.de