Przejdź do treści
Home » Wiadomości z Niemiec » Tego produktu wkrótce zabraknie w Niemczech. Dostawy zostały wstrzymane

Tego produktu wkrótce zabraknie w Niemczech. Dostawy zostały wstrzymane

Zdjęcie poglądowe

Wiadomości z Niemiec. Produkt deficytowy w Niemczech: Popularny w Niemczech produkt przyrządza się z mintaja, pochodzącego głównie z Rosji. Jego dostawy zostały natychmiastowo wstrzymane.

Produkt deficytowy w Niemczech. Mintaj pochodzi głównie z Rosji

Najpierw zboża i oleje roślinne, teraz paluszki rybne. Z powodu wojny na Ukrainie na półkach niemieckich supermarketów zaczyna brakować kolejnego produktu. Popularne paluszki mogą wkrótce nie być już wszędzie dostępne. Winna jest nie tylko wojna na Ukrainie, ale także chińska strategia „Zero-COVID”.

Co Rosja i Chiny mają wspólnego z paluszkami rybnymi w niemieckich supermarketach? 70% ryb używanych do produkcji paluszków rybnych, Schlemmerfilet i innych pochodzi z wód rosyjskich. Tak podaje Handelsblatt. Matthias Keller, dyrektor zarządzający Federalnego Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Rybnego i Hurtowni Rybnych, wyjaśnia konsekwencje takiego stanu rzeczy: „Łańcuch dostaw mintaja uległ znacznemu spowolnieniu”.

>>> Po oleju i benzynie rośnie cena ulubionego produktu Niemców

Ponadto w Chinach ryby są zazwyczaj filetowane. Ale tam w regularnych odstępach czasu dochodzi do przestojów w pracy i transporcie. Kryzys spowodowany koronawirusem i restrykcyjna polityka kraju również wpłynęły na obciążenie łańcuchów dostaw. Wreszcie, na panierkę składają się dwa produkty: olej słonecznikowy i mąka pszenna, których również brakuje.

Dostawca kultowych paluszków znacząco zmniejsza produkcję

Zmniejszenie produkcji przynosi poważne konsekwencje dla prawdopodobnie najbardziej znanego w Niemczech producenta paluszków rybnych. Według Handelsblatt firma Frozen Fish w Bremerhaven produkuje rocznie 48 tys. ton paluszków rybnych i 20 tys. ton filetów Schlemmerfilets – w tym dla Iglo. Jednak obecnie 440 pracowników zostało przeniesionych do pracy w skróconym wymiarze godzin. Według Iglo, niepewność w łańcuchach dostaw doprowadziła do „opóźnień w dostawach niektórych surowców do takiego stopnia, że nie można zagwarantować ciągłości produkcji”.

ZOBACZ: Woda za 81 euro? To nie pomyłka! Edeka wyjaśnia sprawę

Matthias Keller może również uspokoić miłośników tego dania: „Paluszki rybne nie wymierają na zawsze”. Jednakże konsumenci prawdopodobnie i tak odczują jeden efekt. Podobnie jak w przypadku wielu innych produktów dotkniętych kryzysem, należy spodziewać się wzrostu cen paluszków rybnych.

Źródło: Merkur.de, PolskiObserwator.de