w

“Bild”: Opieka w domu będzie teraz kosztować 10 tys. euro miesięcznie

“Bild” pisze o konsekwencjach wyroku Federalnego Sądu Pracy, który orzekł, że opiekunki z zagranicy, które opiekują się seniorami w Niemczech, muszą otrzymywać wynagrodzenie zgodne z niemieckim prawem dot. wynagrodzenia minimalnego. 

Według “Bilda” przy obowiązującej w Niemczech płacy minimalnej opiekunki powinny zarabiać około 6840 euro za całodobową opiekę. Czytaj dalej poniżej

Nagłówek artykułu w dzienniku “Bild”. Na zdjęciu niemiecki niepełnosprawny emeryt z polską pielęgniarką, która opiekuje się nim dzień i noc.

24 czerwca br. Federalny Sąd Pracy w Erfurcie wydał orzeczenie o płacy minimalnej, które zdaniem ekspertów będzie miało ogromny wpływ na opiekę domową w Niemczech. Najwyżsi sędziowie pracy (5 AZR 505/20) orzekli, że pracownicy zagraniczni, którzy opiekują się osobami starszymi w domach podopiecznych lub są pomocami domowymi, mają prawo do ustawowej płacy minimalnej.

Płaca minimalna obowiązuje również za dyżury, podczas których opiekunowie, głównie kobiety, z których większość pochodzi z Europy Wschodniej, świadczą opiekę na żądanie.

W poniedziałkowym wydaniu dziennik “Bild”  podał jakie konsekwencje będzie miał ten wyrok w praktyce na życie opiekunek i ich pracodawców.

Według Eugena Bryscha z Niemieckiej Fundacji Ochrony Pacjentów nawet 300 000 osób potrzebujących opieki, których dotyczy wyrok, będzie musiło teraz płacić 10 000 euro miesięcznie za opiekę domową. Przy 24 godzinach pracy na dobę, 30 dni w miesiącu i płacy minimalnej 9,50 euro za godzinę same koszty wynagrodzenia opiekunki wyniosą 6840 euro. Ponadto do tej kwoty trzeba doliczyć opłaty agencyjne zatrudnienia i inne koszty dodatkowe związane z opieką domową.

71 proc. osób w Niemczech wymagających opieki nie chce przebywać w ośrodku, ale w we własnym domu – wynika z sondażu Insa przeprowadzonego dla “Bild am Sonntag”. 76 proc. ankietowanych uważa, że ​​państwo nie wspiera w wystarczającym stopniu sektora opieki domowej.

Dziennik “Bild” cytuje 64-letniego Ulricha Toldriana, niepełnosprawnego mężczyznę, który boi się, że z powodu wyroku jego życie bardzo się zmieni na gorsze. Po udarze, którego doznał sześć lat temu, mieszkaniec Karlsruhe jest przykuty do wózka inwalidzkiego i potrzebuje stałej opieki. Polska pielęgniarka Agnieszka Tytula (45 l.) opiekuje się teraz dniem i nocą. „Na początku byłem w domu opieki przez cztery miesiące. To było po prostu okropne. Teraz mieszkam tutaj we własnym domu, mam swój ogród i jestem pod dobrą opieką” – powiedział emeryt w rozmowie z dziennikiem “Bild”.

Agnieszka otrzymuje 2000 euro miesięcznie, 30 godzin tygodniowo jest w jej umowie – czytamy na stronach gazety.

Szefowa firmy opiekuńczej „Seniocare24”, Renata Föry (47 l.), nie wie, czy tak pozostanie: „W związku z orzeczeniem wydanym przez sąd ta umowa prawdopodobnie będzie musiała zostać zmieniona” – wyjaśniła.

O ile będzie musiała wzrosnąć pensja opiekunki nie jest jeszcze jasne. Jednak niemiecki emeryt obawia się, że wkrótce nie będzie już go stać na opłacanie pensji pani Agnieszce i będzie musiał wrócić do domu opieki.

Źródło: Bild.de, PolskiObserwator.de

 

Przywrócenie obostrzeń w Polsce: Polacy szykują się na kolejny lockdown

Zmarła Raffaella Carrà. Ikona włoskiej telewizji miała 78 lat