
Alarm na lotnisku w Monachium – Sobotni poranek przyniósł poważne zakłócenia na jednym z najważniejszych lotnisk w Europie. Na lotnisku w Monachium nagle wstrzymano wszystkie starty i lądowania, a służby rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą. Powodem był alarm zgłoszony przez pilotów, którzy zauważyli w pobliżu pasa startowego podejrzany obiekt. Przez około godzinę ruch lotniczy został całkowicie sparaliżowany, a część samolotów musiała zmienić trasę.
Alarm na lotnisku w Monachium
Do zdarzenia doszło w sobotę rano, krótko po godzinie 9. Jak poinformowała niemiecka Policja Federalna, piloci zgłosili „podejrzane obserwacje” w rejonie lotniska. Według niemieckich mediów mogło chodzić o drona, który znalazł się w pobliżu strefy operacyjnej portu lotniczego.
W związku z zagrożeniem służby podjęły decyzję o natychmiastowym zamknięciu obu pasów startowych. Na miejsce skierowano liczne patrole, a do akcji włączono również śmigłowiec, który przeszukiwał okolicę z powietrza.
Samoloty kierowano na inne lotniska
Zamknięcie lotniska szybko odbiło się na ruchu lotniczym. Jak wynika z danych serwisu Flightradar24, część maszyn została opóźniona, a niektóre samoloty skierowano na inne lotniska, między innymi do Frankfurtu nad Menem.
Pasażerowie musieli liczyć się z utrudnieniami i zmianami w rozkładach lotów. Lotnisko w Monachium należy do największych portów lotniczych w Niemczech i obsługuje każdego dnia setki połączeń krajowych oraz międzynarodowych. Czytaj także: Atak rosyjskich dronów na Rumunię. Ranni i dziesiątki ewakuowanych, świat wstrzymuje oddech
Akcja zakończyła się po godzinie
Mimo intensywnych poszukiwań służbom nie udało się potwierdzić obecności żadnego niebezpiecznego obiektu – informuje T-online.de. Ostatecznie nie znaleziono ani drona, ani innych zagrożeń dla ruchu lotniczego.
Po około godzinie, około 10:05, lotnisko zaczęło stopniowo przywracać normalne funkcjonowanie. Starty i lądowania wznowiono, jednak część opóźnień utrzymywała się jeszcze przez pewien czas.
