Przejdź do treści

Atak rosyjskich dronów na Rumunię. Ranni i dziesiątki ewakuowanych, świat wstrzymuje oddech

Tagi:
29/05/2026 15:16 - AKTUALIZACJA 30/05/2026 13:58

Atak rosyjskich dronów na Rumunię. Rosyjski atak dronowy w Rumunii, kraju należącym zarówno do Unii Europejskiej, jak i Sojuszu Północnoatlantyckiego, wywołał ogromne napięcie w Europie i natychmiastową reakcję państw NATO. W nocy rosyjska maszyna uderzyła w blok mieszkalny w Gałaczu, powodując pożar, rannych i panikę wśród mieszkańców. Głos zabrali już najważniejsi europejscy politycy, a Niemcy mówią wprost o eskalacji i zagrożeniu dla bezpieczeństwa całego regionu. Rumuński rząd zapowiada pilne działania militarne, a atmosfera wokół wschodniej flanki NATO staje się coraz bardziej napięta.

Atak rosyjskich dronów na Rumunię

Do dramatycznego incydentu doszło w nocy z czwartku na piątek w rumuńskim mieście Gałacz, położonym niedaleko granicy z Ukrainą. Rosyjski dron spadł na budynek mieszkalny, wywołując eksplozję i pożar. Według rumuńskiego ministerstwa obrony dwie osoby zostały lekko ranne, a dziesiątki mieszkańców ewakuowano. Tuż przed uderzeniem mieszkańcy regionów Gałacz, Tulcza i Braiła otrzymali alerty ostrzegawcze RO-Alert. W powietrze poderwano również dwa myśliwce F-16 z bazy Fetesti.

Niemcy alarmują: „Rosja jest gotowa do eskalacji”

Na wydarzenia błyskawicznie zareagował kanclerz Niemiec Friedrich Merz. W opublikowanym komunikacie stwierdził, że incydent pokazuje „gotowość Rosji do dalszej eskalacji konfliktu”. Szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul podkreślił natomiast, że działania Rosji zagrażają bezpieczeństwu całego NATO. Zapewnił również o pełnym wsparciu dla Rumunii i zaznaczył, że odpowiedzią Zachodu musi być jedność oraz dalsze wzmacnianie obronności Europy. Niemieckie władze przypomniały też, że NATO jest gotowe „bronić każdego centymetra terytorium sojuszu”.

Rumunia mówi o naruszeniu przestrzeni powietrznej

Ostry komentarz wydał także tymczasowy premier Rumunii Ilie Bolojan. Polityk nazwał sytuację „niedopuszczalną” i określił ją jako kolejne naruszenie rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję. – To nieodpowiedzialna kontynuacja wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie. Konflikt ten coraz mocniej wpływa na bezpieczeństwo Rumunii i całej wschodniej flanki NATO – podkreślił Bolojan.

Premier poinformował również, że pozostawał w stałym kontakcie z ministrem obrony, a służby natychmiast wdrożyły procedury ochrony ludności i poinformowały sojuszników.

Rumunia przyspiesza program antydronowy

Po ataku rumuński rząd zapowiedział przyspieszenie modernizacji armii. Jeszcze w najbliższych godzinach ma zostać podpisana umowa dotycząca programu SAFE, którego celem jest pełne wyposażenie rumuńskich sił zbrojnych w systemy antydronowe.

Według premiera obecne możliwości obrony przeciwko dronom są nadal ograniczone, dlatego kraj musi jak najszybciej zwiększyć swoje zdolności ochrony przestrzeni powietrznej. – W ciągu kilku miesięcy rozpoczną się dostawy nowoczesnych systemów antydronowych – zapowiedział Bolojan. Przeczytaj także: „Sprawdzają nasze reakcje”. Niemiecka generał alarmuje w sprawie Rosji

NATO i UE reagują po incydencie

Atak na terytorium Rumunii wywołał reakcje także w strukturach NATO i Unii Europejskiej. Zachodni politycy podkreślają, że każdy podobny incydent zwiększa ryzyko niekontrolowanej eskalacji wojny poza granice Ukrainy – podał Spiegel.

Eksperci zwracają uwagę, że region Morza Czarnego staje się jednym z najbardziej zapalnych punktów Europy. Coraz częstsze naruszenia przestrzeni powietrznej państw NATO budzą obawy, że konflikt może wymknąć się spod kontroli. Mimo rosnącego napięcia państwa sojuszu podkreślają jednak, że ich odpowiedzią pozostaje wspólna obrona i dalsze wzmacnianie bezpieczeństwa wschodniej flanki. Przeczytaj też: „Spokojny sen się skończył”. Miedwiediew grozi Europejczykom atakami