Przejdź do treści

Bez stania w korkach na Półwysep Helski. W maju rusza tramwaj wodny po Zatoce Puckiej

02/02/2026 16:38 - AKTUALIZACJA 23/02/2026 13:49
Bez stania w korkach na Półwysep Helski Foto: Zatoka Pucka nad Bałtykiem

Wyobraź sobie majowy weekend nad Bałtykiem bez stania w korkach na Półwysep Helski. To scenariusz, który ma szansę stać się realny już w maju 2026 roku. Wtedy w rejonie Zatoki Puckiej ma ruszyć nowoczesny tramwaj wodny, który połączy Puck, Swarzewo i Chałupy. Samorządowcy mówią o projekcie jak o ważnym kroku dla transportu i turystyki – zwłaszcza w miejscu, które latem przeżywa prawdziwe oblężenie. Jak podkreśla Arkadiusz Gawrych, przewodniczący Związku Powiatowo-Gminnego Zatoki Puckiej, pomysł zrodził się z potrzeby stworzenia „czegoś innego, co zachęci zarówno turystów, jak i mieszkańców”.

Bez stania w korkach na Półwysep Helski Foto: Zatoka Pucka nad Bałtykiem Foto: Tramwaj wodny

Tramwaj wodny po Zatoce Puckiej

Jednostka jest już testowana na wodach Zatoki Puckiej. Z wyglądu przypomina niewielki autobus miejski, tyle że poruszający się po wodzie. Na pokład ma zabrać około 50 pasażerów oraz kilka rowerów, co może okazać się szczególnie przydatne w sezonie. Kluczowe jest też to, że tramwaj ma mieć napęd w pełni elektryczny – rejsy mają być ciche, bezemisyjne i bardziej przyjazne dla środowiska.
Przeczytaj też: Amerykanie zachwyceni polskim miastem. Średniowieczny klimat bez tłumów turystów

Bez stania w korkach na Półwysep Helski

Planowana trasa ma być nie tylko praktycznym połączeniem między miejscowościami, ale również atrakcją samą w sobie. Rejs z Pucka do Chałup ma potrwać około 40 minut i pozwoli spojrzeć na wybrzeże z perspektywy, której nie da się doświadczyć, jadąc samochodem czy pociągiem. Po drodze pasażerowie mają mijać rezerwaty przyrody, piaszczyste plaże oraz charakterystyczne dla regionu porty rybackie.
Przeczytaj też: W Polsce może powstać megamiasto. Będzie większe niż Warszawa i Londyn

Więcej niż środek transportu

Wiele osób zwraca uwagę, że takie rozwiązanie może odciążyć zakorkowane drogi i jednocześnie przyciągnąć kolejnych turystów, dla których sama podróż stanie się częścią wypoczynku. Choć głównym celem jest usprawnienie komunikacji, lokalne władze liczą również na efekt wizerunkowy – że tramwaj wodny stanie się symbolem nowoczesnej i przyjaznej środowisku turystyki – pisze portal puck.naszemiasto.pl. Jeśli projekt się sprawdzi, w przyszłości możliwe mają być kolejne połączenia. Zatoka Pucka może więc stać się polską odpowiedzią na kopenhaskie rozwiązania – miejscem, gdzie wygodny transport idzie w parze z doświadczeniem podróży i krajobrazem.