Przejdź do treści

Bezdech senny częściej występuje u mieszkańców tych miast: nowe badania ujawniają zaskakujący powód

23/11/2025 20:02 - AKTUALIZACJA 19/12/2025 13:11
Bezdech senny częściej występuje u mieszkańców tych miast Foto: śpiący mężczyzna

Obturacyjny bezdech senny (OSA) to schorzenie, które potrafi skutecznie odebrać spokojny sen – i to zarówno w przenośni, jak i dosłownie. Osoby cierpiące na to schorzenie zmagają się z głośnym chrapaniem, wielokrotnymi przerwami w oddychaniu i niedotlenieniem organizmu podczas snu. W konsekwencji pojawia się chroniczne zmęczenie, problemy z koncentracją oraz zwiększone ryzyko nadciśnienia, udaru, chorób serca czy cukrzycy typu 2. Teraz okazuje się, że na częstość i nasilenie OSA duży wpływ ma coś jeszcze – powietrze, którym oddychamy.

Bezdech senny częściej występuje u mieszkańców tych miast Foto:  mężczyzna w łóżku z otwartymi oczami

Bezdech senny częściej występuje u mieszkańców tych miast

Naukowcy zUniwersytetu Milano-Bicocca przeanalizowali dane ponad 19 tysięcy pacjentów z bezdechem sennym, pochodzących z 25 miast w 14 krajach. Wynik badań okazał się jednoznaczny: osoby mieszkające w obszarach o wysokim stężeniu smogu częściej cierpią na silniejsze objawy OSA. Prof. Martino Pengo, który kierował badaniem, podkreśla: „Wiedzieliśmy, że OSA częściej dotyka osób starszych i z nadwagą, ale narastały podejrzenia, że zanieczyszczenie powietrza może dodatkowo pogarszać przebieg choroby”.
Przeczytaj też: Dlaczego nie należy spać ze słuchawkami? Neurolog ostrzega przed ryzykiem poważnej choroby
Dalszy ciąg artykułu poniżej

PM10 – niewidoczne cząstki o ogromnym wpływie

Kluczowym czynnikiem okazała się koncentracja pyłów PM10, czyli drobnych cząstek unoszących się w powietrzu, pochodzących głównie ze spalin i procesów przemysłowych. Badacze porównali wyniki snu pacjentów z jakością powietrza w ich miejscu zamieszkania – i odkryli, że każdy wzrost poziomu PM10 wiązał się ze zwiększeniem Apnoe-Hypopnoe Index (AHI). Innymi słowy: im więcej zanieczyszczeń, tym częstsze i dłuższe przerwy w oddychaniu podczas snu. Szczególnie wyraźnie zależność tę zaobserwowano w takich miastach jak Lizbona, Paryż i Ateny.
Przeczytaj też: Najzimniejsza stolica świata: Miejsce, gdzie powietrze staje się śmiertelnym zagrożeniem

Walka o czyste powietrze to także walka o zdrowy sen

Prof. Sophia Schiza z European Respiratory Society podkreśla, że wyniki badań mają ogromne znaczenie dla pacjentów. „Zanieczyszczenie powietrza może pogarszać przebieg bezdechu sennego. Walka o czystsze powietrze to nie tylko troska o środowisko, lecz także o nasze płuca i jakość snu”. Jedno jest pewne: życie w mieście kosztuje nas więcej, niż mogłoby się wydawać – a cenę, którą płaci nasz organizm, nie da się łatwo przeliczyć. Źródło: Bild.de