
Bezrobocie w Niemczech osiągnęło niepokojący poziom. Liczba osób pozostających bez pracy przekroczyła 3 miliony, po raz pierwszy od 2015 roku. Eksperci ostrzegają, że rynek pracy znajduje się w kryzysie, a wiele branż zmaga się ze spowolnieniem gospodarczym. Władze apelują o cierpliwość, ale rosnące statystyki budzą coraz większy niepokój wśród obywateli. Coraz częściej mówi się, że bezrobocie w Niemczech wymyka się spod kontroli.

Bezrobocie w Niemczech wymyka się spod kontroli
Liczba bezrobotnych w Niemczech ponownie przekroczyła granicę trzech milionów. To pierwszy taki przypadek od lutego 2015 roku – poinformowała w piątek w Norymberdze Federalna Agencja Pracy (BA). W sierpniu liczba osób bez pracy wzrosła o 46 tysięcy i osiągnęła poziom 3,025 mln. Stopa bezrobocia podniosła się o 0,1 punktu procentowego i wynosi obecnie 6,4 proc. W lipcu bez pracy było 2,979 mln osób, czyli poniżej symbolicznej granicy 3 mln, donosi BILD.
Przeczytaj również: Inflacja pożera emerytury Niemców. Miliony ludzi staną w obliczu finansowej katastrofy
Skutki kryzysu gospodarczego
– Rynek pracy nadal odczuwa skutki kryzysu gospodarczego ostatnich lat. Są jednak również pierwsze oznaki stabilizacji – oceniła Andrea Nahles, szefowa Federalnej Agencji Pracy.
Eksperci zwracają uwagę, że bezrobocie ma tendencję wzrostową w okresie wakacyjnym, kiedy firmy rzadziej zatrudniają nowych pracowników, a wiele umów i staży dobiega końca. Mimo to tegoroczne sierpniowe dane są szczególnie niepokojące.
Największe różnice między landami
Stopa bezrobocia pozostaje najwyższa w północnych i wschodnich krajach związkowych. W Bremie sięga aż 11,8 proc., a w Berlinie – 10,5 proc. Najlepsza sytuacja utrzymuje się na południu kraju: w Bawarii (4,2 proc.) i Badenii-Wirtembergii (4,7 proc.).
Pierwsze oznaki nadziei
Pomimo ponurego obrazu rynku pracy, Instytut Badań nad Zatrudnieniem (IAB) dostrzega także pozytywne sygnały. W ramach barometru rynku pracy co miesiąc przeprowadzana jest ankieta we wszystkich agencjach zatrudnienia. Eksperci badają w niej oczekiwania dotyczące najbliższych trzech miesięcy – i jak podkreślają, pojawiają się pierwsze promyki stabilizacji.
