
Handlarze drewnem opałowym alarmują. Przedłużająca się fala chłodów sprawia, że zapasy w wielu domach topnieją znacznie szybciej, niż zakładano. W Niemczech, w tym w Dolnej Saksonii, rośnie liczba osób, które w środku sezonu grzewczego muszą dokupować drewno opałowe. Eksperci branżowi ostrzegają, że jeśli obecne tempo zakupów się utrzyma, jesienią mogą pojawić się realne problemy z dostępnością surowca. Kluczowe znaczenie ma czas zamówienia oraz warunki pogodowe. Spóźniona decyzja może oznaczać długie oczekiwanie lub wyższe ceny.

Zima zaskoczyła gospodarstwa domowe i sprzedawców
Utrzymujące się niskie temperatury w północnych landach Niemiec doprowadziły do gwałtownego wzrostu popytu na drewno do ogrzewania domu. Według leśników z Dolnej Saksonii wiele zaplanowanych wcześniej zapasów zostało już zużytych w trakcie obecnej fali chłodów. Na rynku pojawiło się wielu klientów, którzy zwykle nie kupują drewna w środku zimy.
Sprzedawcy mówią wprost. Coraz częściej zgłaszają się osoby, którym zabrakło opału, ale także klienci kupujący z obawy przed przyszłymi brakami. Część z nich decyduje się nawet na gromadzenie większych ilości drewna niż zwykle. To dodatkowo napędza popyt i wydłuża kolejki zamówień.
Przeczytaj także: Niemcy wyłączają ogrzewanie w autach w środku zimy. Wszystko przez przepisy
Drewno opałowe. Dłuższe terminy dostaw i problemy z transportem
Choć branża uspokaja, że drewno opałowe wciąż jest dostępne, trzeba liczyć się z opóźnieniami w realizacji zamówień. Jednym z powodów są warunki pogodowe. Niska temperatura i wysoka wilgotność sprawiają, że drewno schnie wolniej, co wydłuża proces przygotowania go do sprzedaży.
Dodatkowym problemem jest logistyka. Śnieg i lód utrudniają wjazd do lasów oraz odbiór surowca. Nieodśnieżone drogi dojazdowe powodują, że ciężarówki nie mogą rozładować drewna lub w ogóle nie docierają na miejsce. To generuje straty czasu i opóźnienia w dostawach do klientów indywidualnych.
Jesienią pojawią się braki drewna opałowego. Dlaczego?
Eksperci z branży przewidują, że prawdziwy szturm na drewno opałowe nastąpi wiosną. Właśnie wtedy wiele gospodarstw domowych zacznie odbudowywać zapasy zużyte zimą. Problem w tym, że produkcja i sezonowanie drewna wymaga czasu, a surowiec nie jest dostępny od ręki.
Jeszcze kilkanaście lat temu standardem było magazynowanie drewna nawet na trzy sezony grzewcze. Dziś większość osób kupuje opał tylko raz w roku, licząc na szybkie dostawy. Przy takiej strategii jeden dłuższy i chłodniejszy sezon wystarczy, by zaburzyć równowagę rynku. T-online ostrzega, że jeśli zakupy zostaną odłożone na jesień, w niektórych regionach drewno opałowe może być już wyprzedane.
Kiedy najlepiej zamówić drewno na kolejny sezon grzewczy
Specjaliści zalecają, by kolejny zapas opału zamawiać już od kwietnia. Wiosna to moment, gdy dostępność surowca jest większa, a ceny bardziej stabilne. Daje to również czas na odpowiednie wyschnięcie drewna przed następną zimą.
Wczesne zamówienie oznacza większy wybór i mniejsze ryzyko problemów z dostawą. Przy obecnych trendach pogodowych i rosnącym zapotrzebowaniu na ogrzewanie drewnem, planowanie z wyprzedzeniem staje się nie tyle opcją, co koniecznością.
