
Ceny złota i srebra ponownie osiągnęły historyczne maksima, napędzane rosnącymi napięciami geopolitycznymi i obawami o stabilność rynków. Inwestorzy masowo przenoszą środki w kierunku bezpiecznych aktywów, co winduje notowania metali szlachetnych na najwyższe poziomy w historii.

Ceny złota i srebra biją kolejne rekordy
Na początku tygodnia złoto i srebro ponownie zdrożały w reakcji na eskalację konfliktu wokół Grenlandii, wywołanego przez Stany Zjednoczone. Ceny obu metali szlachetnych już w porannym handlu osiągnęły rekordowe poziomy.
Cena uncji złota (ok. 31,1 grama) wzrosła w nocy z niedzieli na poniedziałek nawet o 2 proc., przekraczając poziom 4 690 dolarów. Choć notowania nie utrzymały maksymalnych wartości, rano złoto kosztowało około 4 670 dolarów, co nadal oznaczało wzrost o 1,6 proc.
Jeszcze silniej drożało srebro. W szczytowym momencie jego cena wzrosła o 4,4 proc., osiągając rekordowe 94,12 dolara. Ostatnio metal wyceniano na 93,48 dolara, co oznaczało wzrost o 3,7 proc. – donosi TOnline.
Metale szlachetne, a zwłaszcza złoto, od lat są uznawane przez inwestorów za bezpieczną przystań w okresach niepewności politycznej. Srebro ma dodatkowo duże znaczenie przemysłowe — jest szeroko wykorzystywane m.in. w sztucznej inteligencji, robotyce oraz energetyce.
Groźby ceł Trumpa napędzają ceny
Uczestnicy rynku wskazują, że impulsem do wzrostów były groźby wprowadzenia ceł, ogłoszone przez prezydenta USA Donalda Trumpa wobec wybranych państw europejskich. Spór o Grenlandię doprowadził do wyraźnego napięcia w relacjach między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Podczas zaplanowanego na koniec tygodnia nadzwyczajnego szczytu UE przywódcy państw mają dyskutować o wielomiliardowych środkach odwetowych, które Unia Europejska może zastosować w odpowiedzi na działania Waszyngtonu.
Donald Trump chce przyłączyć należącą do Danii Grenlandię do USA i zapowiedział w sobotę dodatkowe cła wobec Niemiec oraz siedmiu innych europejskich członków NATO. Zgodnie z zapowiedziami, od 1 lutego miałyby obowiązywać 10-procentowe cła na towary wysyłane do USA, a od 1 czerwca stawka miałaby wzrosnąć do 25 proc.
Przeczytaj także: Niemieckie rezerwy złota w USA. Miliardy euro poza kontrolą Berlina?
Złoto jedną z najpopularniejszych inwestycji
Od początku 2025 roku złoto zyskało już ponad 8 proc., głównie ze względu na liczne konflikty geopolityczne, w tym narastające napięcie wokół Iranu. Już w ubiegłym roku metal ten należał do najchętniej wybieranych aktywów inwestycyjnych — jego cena wzrosła o 65 proc., najmocniej od 1979 roku.
Jeszcze bardziej imponujące wzrosty notuje srebro. W 2025 roku jego cena wzrosła już niemal o 150 proc., a w ostatnich miesiącach dołożyła kolejne 30 proc. O ile złoto drożeje systematycznie od około pół roku, o tyle hossa na rynku srebra wyraźnie przyspieszyła od początku grudnia.
