
Co kryje się w torebkach do zaparzania herbaty? W zimowe dni wiele osób sięga po gorący napar, który ma rozgrzać i poprawić nastrój. Herbata stała się wręcz codziennym rytuałem – od porannej filiżanki, przez popołudniowe chwile relaksu, po wieczorne odprężenie. Jednak nie każdy wie, że sposób, w jaki przygotowujemy herbatę, może mieć wpływ na nasze zdrowie w sposób, którego nie podejrzewamy. Popularne, kolorowe „piramidki” herbaty, które wielu uważa za nowoczesne i ekologiczne, kryją w sobie coś znacznie mniej przyjemnego. Badania pokazują, że mogą uwalniać mikroskopijne cząsteczki plastiku, które trafiają prosto do naszego organizmu. Jakie zagrożenia się z tym wiążą i czy naprawdę istnieje bezpieczna alternatywa dla herbaty w torebkach?

Co kryje się w torebkach do zaparzania herbaty?
Od kilku lat w sprzedaży pojawiają się herbaty w charakterystycznych piramidowych torebkach wykonanych z tworzyw sztucznych. Ich konstrukcja ma pozwolić liściom herbaty „rozwinąć aromat” lepiej niż w klasycznych papierowych torebkach. Wbrew powszechnej opinii, w Europie nie są one produkowane z nylonu, lecz z polilaktydu (PLA), czyli rodzaju poliestru otrzymywanego z surowców roślinnych, takich jak kukurydza czy trzcina cukrowa. Jak podaje Chip, tworzywo to zmiękcza się w wyższych temperaturach, co ułatwia zaparzanie, ale nie jest całkowicie bezpieczne.
Naukowcy alarmują: piramidki uwalniają ogromne ilości nanoplastiku. W badaniu opublikowanym w 2023 roku w „Journal of Hazardous Materials” naukowcy zasymulowali standardowy proces parzenia herbaty i odkryli, że z jednej torebki do naparu może przedostać się nawet milion cząsteczek nanoplastiku (PLA-NPL). Nasz organizm nie potrafi ich skutecznie wydalić, a eksperymenty na komórkach jelitowych wykazały, że cząsteczki te pozostają w jelitach przynajmniej przez 72 godziny. Nie dochodziło wprawdzie do toksycznego uszkodzenia komórek, ale mikrocząstki zakłócały barierę jelitową. Przeczytaj także: Trwa pilne wycofanie czterech rodzajów herbat ziołowych. Zawierają toksyczne substancje
Jak pić herbatę bez ryzyka?
Alternatywą są torebki z celulozy lub polipropylenu, ale one również mogą uwalniać minimalne ilości plastiku. Bezpieczniejsze są torebki wykonane wyłącznie z celulozy, które zawiesza się na brzegu filiżanki. Najpewniejszym sposobem jest jednak sypana herbata w zaparzaczu ze stali nierdzewnej – tu nie ma ryzyka kontaktu naparu z plastikiem. Dzięki temu możemy cieszyć się ulubionym napojem bez obaw o mikroskopijne cząsteczki plastiku w naszym organizmie.
