
Tragiczny wypadek na stoku w Alpach. Sezon zimowy w Alpach, który przyciąga co roku tysiące turystów, znów stał się miejscem tragedii. W jednym z popularnych ośrodków narciarskich w Alpach doszło do wypadku, który zakończył się śmiercią młodego narciarza. Służby ratunkowe podjęły natychmiastową akcję, jednak życia chłopaka nie udało się uratować.
Tragiczny wypadek na stoku w Alpach. Nie żyje 14-latek
Do tragicznego zdarzenia doszło w austriackich Alpach, w popularnym ośrodku narciarskim Feuerkogel w Górnej Austrii. 14-letni chłopiec z Czech, podczas jazdy na nartach, z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał z wyznaczonej trasy. W terenie poza trasą uderzył z ogromną siłą w skałę. Siła uderzenia była tak duża, że kask ochronny chłopca pękł. Nastolatek odniósł bardzo poważne obrażenia. Na miejsce jako pierwszy dotarł przypadkowo przejeżdżający pracownik kolei linowej, który natychmiast wezwał służby ratunkowe.
Jak podał n-tv, ratownicy rozpoczęli reanimację jeszcze na miejscu zdarzenia, jednak życia chłopca nie udało się uratować. Zmarł obok stoku, zanim został przetransportowany do szpitala. Policja poinformowała, że przyczyny, dla których nastolatek zjechał z trasy, są obecnie przedmiotem dochodzenia.
Czarna seria na alpejskich stokach. Kilka ofiar śmiertelnych
Miniony weekend okazał się wyjątkowo dramatyczny dla europejskich kurortów narciarskich. W austriackim Zell am See, w ośrodku Schmittenhöhe, w wyniku zderzenia dwóch narciarzy zginął 49-letni Austriak. Uczestniczył w nim również 14-letni narciarz z Irlandii, który początkowo oddalił się z miejsca wypadku, lecz następnego dnia zgłosił się na policję.
Również w Szwajcarii, w kantonie Obwalden, w ośrodku Melchsee-Frutt, doszło do zderzenia snowboardzisty z narciarzem. Jedna z osób poniosła śmierć na miejscu. Szczegóły zdarzenia nie zostały jeszcze ujawnione. Przeczytaj także: Tragedia podczas zabawy na sankach. Nie żyje 13-latka z Niemiec
Alarmujące statystyki
Według danych Austriackiego Kuratorium Bezpieczeństwa Alpejskiego, każdego sezonu zimowego w Austrii ginie średnio 28 osób uprawiających sporty zimowe — na trasach narciarskich lub zabezpieczonych terenach poza nimi. Co istotne, znaczna część tych zgonów nie jest skutkiem wypadków, lecz nagłych problemów sercowo-krążeniowych.
