
Niektórzy podróżują, by zobaczyć świat, inni – by odnaleźć sens życia. Są też tacy, dla których droga sama w sobie staje się domem. Karl Bushby, były żołnierz brytyjskiej armii, od 27 lat idzie pieszo przez kontynenty, realizując jedno z najbardziej ambitnych marzeń w historii podróżnictwa. Równolegle dwie seniorki z USA udowadniają, że na wielką przygodę nigdy nie jest za późno. Te historie łączy jedno – podróż zmienia człowieka bardziej niż cel.

Karl Bushby – człowiek który przeszedł pieszo dookoła świata
W 1998 roku, mając 29 lat, Karl Bushby postanowił dokonać czegoś, czego nikt wcześniej nie zrealizował w pełni – obejść świat pieszo, bez korzystania z transportu lotniczego. Swoją podróż rozpoczął w Punta Arenas na południu Chile. Od tamtej pory przeszedł ponad 70 tysięcy kilometrów, odwiedzając ponad 30 krajów na czterech kontynentach.
Jego trasa prowadziła przez Amerykę Południową i Północną, Azję oraz Europę. Jednym z najbardziej spektakularnych i niebezpiecznych etapów był marsz przez zamarzniętą Cieśninę Beringa, oddzielającą Rosję od Alaski. To właśnie tam Bushby wielokrotnie ocierał się o granice ludzkiej wytrzymałości, mierząc się z ekstremalnym zimnem, samotnością i realnym zagrożeniem życia.
Przeczytaj także: 5 sekretów tanich podróży 2026 roku. Biura podróży nie zdradzą Ci tych trików
„To podróż, która codziennie testuje mnie fizycznie i psychicznie, ale jednocześnie daje ogromne poczucie sensu” – mówił w rozmowie z „Washington Post”.
Spotkania z ludźmi jako serce wielkiej wyprawy
Bushby podróżuje z minimalnym ekwipunkiem. Polega na własnej kondycji, determinacji oraz życzliwości napotkanych ludzi. Jak sam podkreśla, największą wartością jego wyprawy nie są kilometry, lecz spotkania.
Kontakt z ludźmi różnych kultur, religii i stylów życia ukształtował go bardziej niż jakiekolwiek miejsce na mapie. W wielu krajach był przyjmowany pod dach przez obcych, którzy stawali się przyjaciółmi choćby na jedną noc. To właśnie te relacje pozwoliły mu przetrwać najtrudniejsze momenty wieloletniej wędrówki.
Powrót do domu po 27 latach
Plan zakłada, że Karl Bushby zakończy swoją podróż w 2026 roku, wracając pieszo do rodzinnego Hull w Wielkiej Brytanii. Paradoksalnie to właśnie ten moment budzi w nim największe emocje. Po niemal trzech dekadach poza domem powrót oznacza konieczność ponownego „poznania” własnej rodziny i życia, które toczyło się bez niego.
Sam Bushby określa ten etap jako moment mieszanych uczuć. Radość z zakończenia misji miesza się z niepewnością i pytaniami o to, kim jest bez drogi, która definiowała go przez większość dorosłego życia.
Podróże bez wieku – dwie seniorki, które zobaczyły świat
Inspirujące historie nie kończą się na Bushbym. Ellie Hamby i Sandy Hazelip, dwie przyjaciółki z USA, udowadniają, że pasja do podróży nie zna metryki. W wieku 79 lat postanowiły zrealizować wspólne marzenie – zobaczyć świat. Dwa lata później, mając 81 lat, odbyły podróż inspirowaną książką „W 80 dni dookoła świata”.
Odwiedziły wszystkie siedem kontynentów, większość światowych cudów i niemal 50 krajów. Jak same podkreślają, najcenniejsze okazały się nie zabytki czy krajobrazy, lecz ludzie, których spotkały po drodze. Ich historia pokazuje, że odwaga do ruszenia w nieznane nie zależy od wieku, lecz od decyzji.
