Przejdź do treści

To już koniec. Popularna sieć sklepów znika z Niemiec, wszystkie umowy zostały rozwiązane

Tagi:
28/08/2026 08:20 - AKTUALIZACJA 28/08/2026 08:20
Depot zamyka sklepy

Popularna sieć sklepów z dekoracjami Depot kończy działalność w obecnej formie. Firma, która już raz próbowała wyjść z kryzysu, tym razem nie zdołała uratować swojego biznesu. Do końca września zamknięte zostaną wszystkie pozostałe placówki, a około 730 pracowników straci pracę. Właściciel marki Christian Gries nie zamierza jednak całkowicie z niej rezygnować.

Depot zamyka sklepy

Depot zamyka sklepy. Wszystkie umowy zostały rozwiązane

Decyzja oznacza definitywny koniec działalności obecnej spółki GDC Deutschland GmbH, która stoi za siecią Depot. Wszystkie umowy o pracę oraz umowy najmu zostały wypowiedziane, a działalność firmy ma zostać zakończona 30 września 2026 roku. O sytuacji pracownicy dowiedzieli się podczas wideokonferencji zorganizowanej przez właściciela Christiana Griesa. Towarzyszył mu Alexander Höpfner z kancelarii zajmującej się restrukturyzacją przedsiębiorstwa. Jak wynika z informacji przekazanych przez Lebensmittel Zeitung, dalsze funkcjonowanie firmy po wrześniu nie jest obecnie finansowo zabezpieczone.

Problem dotyczy około 730 miejsc pracy. Część pracowników straciła zatrudnienie już wcześniej. Pod koniec lipca zlikwidowano około 350 stanowisk. Pozostałe osoby również otrzymają wypowiedzenia, a część z nich ma zostać zwolniona jeszcze pod koniec sierpnia.

Skala zamknięć jest szczególnie duża, biorąc pod uwagę wcześniejsze plany firmy. Jeszcze pod koniec czerwca Depot informował o zamknięciu 66 z około 150 sklepów. Do początku sierpnia lista powiększyła się o kolejnych około 30 placówek. Początkowo zakładano, że około 50 własnych sklepów uda się utrzymać. Ostatecznie nawet ten plan nie będzie możliwy do zrealizowania. Powodem jest tak zwana niewystarczalność masy upadłościowej. Oznacza to, że majątek przedsiębiorstwa nie wystarcza już na pokrycie wszystkich zobowiązań i kosztów związanych z postępowaniem upadłościowym.
Przeczytaj także: We wrześniu w Niemczech zadzwonią miliony telefonów. Jeśli Twój nie zareaguje, oto powód

Kryzys w firmie już od dwóch lat

Kryzys Depot nie pojawił się nagle. Firma już w 2024 roku przeprowadziła postępowanie restrukturyzacyjne w ramach niewypłacalności prowadzonej w trybie zarządu własnego. Wtedy ograniczono liczbę sklepów i zredukowano zatrudnienie. Przez lata sieć posiadała około 400 placówek, jednak jej sytuacja systematycznie się pogarszała.

W maju tego roku firma ponownie złożyła wniosek o wszczęcie postępowania insolwencyjnego. Christian Gries wskazywał wówczas między innymi na słabą konsumpcję, rosnącą presję ze strony internetowych platform oferujących bardzo tanie produkty oraz wysokie koszty importu.

Wśród konkurentów szczególnie wymieniano azjatyckie platformy takie jak Temu, które mocno zwiększyły presję cenową na tradycyjny handel detaliczny, informuje HNA.

Właściciel chce uratować markę Depot

Choć obecna spółka kończy działalność, Christian Gries nie zamierza pozwolić, aby sama marka Depot zniknęła z rynku. Przedsiębiorca chce przenieść należącą do niego markę do innej spółki i rozpocząć działalność od nowa. Plan zakłada znacznie mniejszą skalę biznesu i ograniczoną liczbę pracowników. Gries zamierza również rozmawiać z właścicielami nieruchomości w sprawie nowych umów najmu. Na razie nie wiadomo jednak, ile sklepów uda się w ten sposób uratować.

W grę wchodzą także mniejsze punkty Depot działające w formule shop-in-shop, między innymi w supermarketach. Rozmowy w sprawie przyszłości tych powierzchni są prowadzone między innymi z dużymi niemieckimi sieciami handlowymi.